Wezwała karetkę, potem zaatakowała ratowników. Pijana mieszkanka Gostynia odpowie przed sądem

2 godzin temu

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia na numer alarmowy 112. Mieszkanka Gostynia poinformowała dyspozytora, iż jej matka źle się czuje i potrzebuje pilnej pomocy. Na miejsce skierowano dwuosobowy zespół ratownictwa medycznego.

Już po przyjeździe ratowników atmosfera była napięta. Zgłaszająca miała pretensje o czas oczekiwania, a gdy medycy rozpoczęli badanie seniorki, zaczęła kwestionować ich kompetencje. Wulgarnymi słowami obrażała ratowników, utrudniała wykonywanie czynności i próbowała namawiać matkę, by nie zgadzała się na udzielanie pomocy.

Sytuacja gwałtownie wymknęła się spod kontroli. Kobieta uderzyła jednego z ratowników w okolice ucha, a następnie w miejsce intymne. Na miejsce wezwano policję. Gdy funkcjonariusze dotarli do mieszkania, agresja nie ustała, a 49-latka zaatakowała drugiego z medyków, odpychając go, bijąc po ramionach i szarpiąc za odzież.

Policjanci obezwładnili kobietę i zatrzymali ją na miejscu. Badanie alkomatem wykazało, iż miała w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Trafiła do policyjnego aresztu, gdzie spędziła noc.

Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych. Ponieważ podczas interwencji korzystali oni z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym, sprawa ma poważny charakter. Za swoje zachowanie kobieta może trafić do więzienia choćby na trzy lata.

Idź do oryginalnego materiału