- Drugie tyle pewnie leży na dnie - przypuszcza Mariusz Ból, zastępca dyrektora biura okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Legnicy.
Dementuje krążące wśród wędkarzy pogłoski, iż ryby zabiła chemia, która spłynęła z pól wraz z ubiegłotygodniowymi deszczami. - To nie ta pora roku. Rolnicy nie sypali jeszcze nawozów, bo i po co. Dopiero co skończyli żniwa - mówi Mariusz Ból.
Nie ma wątpliwości, iż ryby padły od przyduchy, czyli nagłego braku tlenu. To efekt upałów, przez które poziom wody w Jeziorze Koskowickim obniżył się o 40 centymetrów. Nagrzana woda zatrzymuje mniej gazów.
Są różne pomysły na ratowanie Jeziora Koskowickiego. Przyrodnik Krzysztof Strynkowski i jego Fund

3 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·