Urodziła dwoje dzieci i zostawiła je na bagnach. Żadne nie przeżyło

1 godzina temu

Dwie ciąże poza kontrolą

Lucyna K. mieszkała w Szarlacie, niewielkiej miejscowości w gminie Przodkowo na Kaszubach. Wychowywała się w trudnych warunkach, razem z rodzeństwem. Sąsiedzi opisywali ją później jako osobę cichą, wycofaną i mało rzucającą się w oczy. Nie pracowała zawodowo, większość czasu spędzała w domu, a jej rodzina była znana lokalnym instytucjom pomocowym.

Według ustaleń śledztwa, pierwszą ciążę Lucyna K. ukrywała w 2011 roku, a kolejną rok później. Miała nosić luźne ubrania, unikać rozmów o swoim stanie i nie korzystać z opieki medycznej. Mimo iż mieszkała w małej miejscowości, a jej rodzina miała kontakt z pomocą społeczną, nikt oficjalnie nie zgłosił podejrzeń, iż spodziewa się dziecka.


Porody bez lekarzy i świadków

Prokuratura przyjęła, iż oba porody odbyły się poza szpitalem i bez udziału osób trzecich. Lucyna K. miała samotnie wychodzić w okolice pobliskiego lasu, gdzie rodziła dzieci, przecinała pępowinę i pozostawiała noworodki na podmokłym, trudno dostępnym terenie. Śledczy ustalili później, iż w obu przypadkach dzieci przyszły na świat żywe.

Biegli uznali, iż noworodki nie miały żadnych szans na przeżycie bez natychmiastowej pomocy. Według ustaleń prokuratury, zmarły po pozostawieniu ich w miejscu, do którego nikt nie zaglądał. Przez wiele miesięcy sprawa nie wychodziła na jaw, a w Szarlacie nikt nie wiedział, iż w okolicznych zaroślach mogą znajdować się ciała dzieci.

Dopiero pod koniec 2012 roku pojawiły się informacje, które sprawiły, iż śledczy zaczęli interesować się Lucyną K. To właśnie wtedy sprawa ukrywanych ciąż i samotnych porodów zaczęła zmieniać się w jedno z najgłośniejszych dochodzeń kryminalnych na Kaszubach.

Do Lucyny K. śledczy trafili dopiero w 2013 roku, podczas sprawdzania kobiet mogących mieć związek ze śmiercią noworodka znalezionego w maju na brzegu Jeziora Klasztornego w Kartuzach. Weryfikacja objęła także 18-letnią mieszkankę Szarłaty. Podczas przesłuchania dziewczyna przyznała, iż w dwóch poprzednich latach urodziła dzieci poza szpitalem. To wyjaśnienie skierowało policjantów nie nad jezioro, ale w okolice jej rodzinnej miejscowości.

Na wskazanym przez nią terenie odnaleziono szczątki jednego dziecka. Prokuratura zleciła badania DNA, aby sprawdzić również wątek zwłok zabezpieczonych wcześniej nad Jeziorem Klasztornym. Wyniki wykluczyły jednak związek Lucyny K. z tamtym znaleziskiem. Od tego momentu śledztwo koncentrowało się na dwóch porodach z 2011 i 2012 roku oraz materiale zebranym w pobliżu Szarłaty.


Zarzut podwójnego zabójstwa

W lipcu 2013 roku Lucyna K. usłyszała zarzut podwójnego zabójstwa i została tymczasowo aresztowana. Śledczy badali, czy działała świadomie, czy rozumiała znaczenie swojego postępowania oraz czy w chwili zdarzeń mogła kierować swoim zachowaniem. Znaczenie miały tu nie tylko opinie z zakresu medycyny sądowej, ale także ocena psychiatryczna i psychologiczna.

Po obserwacji specjalistycznej biegli nie stwierdzili u niej choroby psychicznej. Według opinii przywoływanej przez prokuraturę była poczytalna, dlatego mogła odpowiadać karnie za zarzucane czyny. Ten wniosek stał się jednym z najważniejszych elementów aktu oskarżenia, bo zamykał obronie drogę do twierdzenia, iż dziewczyna nie była zdolna rozpoznać znaczenia swojego zachowania.


Sprawa trafiła do sądu

Pod koniec 2013 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Lucynie K. Zarzucono jej zabójstwo dwojga nowo narodzonych dzieci, a za taki czyn groziła jej kara choćby 25 lat pozbawienia wolności. Oskarżyciele wskazywali, iż nie chodziło o pojedynczy, nagły dramat, ale o dwa zdarzenia rozłożone w czasie, które miały podobny przebieg i zakończyły się śmiercią dzieci.

Przed rozpoczęciem procesu sąd miał już do dyspozycji zeznania, wyniki oględzin, opinie biegłych oraz dokumentację dotyczącą sytuacji rodzinnej oskarżonej. To właśnie te materiały stały się podstawą postępowania przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, które ruszyło w 2014 roku i miało rozstrzygnąć, jaką odpowiedzialność poniesie młoda kobieta z Szarłaty.

W lutym 2014 roku Lucyna K. stanęła przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Ze względu na informacje dotyczące jej życia prywatnego, sytuacji rodzinnej i okoliczności zdarzeń, proces został wyłączony z jawności, a sąd zakazał publikowania jej wizerunku oraz dokładnego miejsca zamieszkania. Prokuratura oskarżyła ją o dwa zabójstwa z art. 148 § 1 kodeksu karnego, za które groziła kara choćby 25 lat więzienia.

We wrześniu 2014 roku sąd pierwszej instancji uznał Lucynę K. za winną i wymierzył jej 15 lat pozbawienia wolności. Obrona złożyła apelację, wskazując między innymi na wiek oskarżonej w chwili pierwszego czynu, jej sytuację rodzinną oraz okoliczności, w jakich sprawa wyszła na jaw.


Sąd Apelacyjny obniżył karę

27 stycznia 2015 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok. Wina Lucyny K. została utrzymana, ale kara została obniżona z 15 do 10 lat więzienia. Orzeczenie stało się prawomocne.

W uzasadnieniu wskazano kilka okoliczności, które wpłynęły na wymiar kary. Sąd brał pod uwagę między innymi to, iż w chwili pierwszego zabójstwa Lucyna K. miała 16 lat i 8 miesięcy, a wobec nieletniej sprawczyni należało zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Znaczenie miały również jej warunki życia, brak wsparcia ze strony najbliższych oraz fakt, iż sama opowiedziała śledczym o dwóch dzieciach i wskazała miejsca, w których je pozostawiła.

Prawomocny wyrok z 27 stycznia 2015 roku zakończył postępowanie karne wobec Lucyny K. Sąd nie uchylił ustaleń dotyczących jej odpowiedzialności, a jedynie zmienił wymiar kary. W publicznie dostępnych źródłach ostatnim potwierdzonym etapem tej sprawy pozostaje właśnie orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku: 10 lat więzienia za zabójstwo dwojga nowo narodzonych dzieci.


Źródła:

https://www.se.pl/wiadomosci/polska/szarlaty-dzieci-kwilily-kiedy-porzucala-je-na-bagnach-aa-X1K4-HUAh-iTdT.html

https://tvn24.pl/trojmiasto/rodzila-i-porzucala-dzieci-w-lesie-15-lat-wiezienia-za-zabojstwo-ra469741-ls3411971

https://dziennikbaltycki.pl/zabojstwo-w-szarlacie-lucyna-k-nie-byla-matka-dziecka-ktorego-szczatki-znaleziono-w-jeziorze/ar/947342

https://expresskaszubski.pl/pl/11_wiadomosci/15480_lucyna-k-odpowie-za-podwojne-zabojstwo-grozi-jej-25-lat-wiezienia.html

https://kartuzy.info/artykul/co-wiadomo-o-dzieciobojczyni-n808570

https://kartuzy.info/artykul/nizszy-wyrok-dla-nastolatki-n805681

Idź do oryginalnego materiału