Warszawa przygotowuje kolejne miejsca, w których prędkość będzie kontrolowana automatycznie. Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg na montaż fotoradarów w 6 nowych lokalizacjach. Drogowcy mają już wymagane zgody Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, a urządzenia mają pojawić się na ulicach jeszcze w 2026 r. Wybór punktów nie jest przypadkowy – poprzedziły go pomiary prędkości i analizy wypadków. W jednym z wytypowanych miejsc zarejestrowano kierowcę jadącego aż 156 km/h.
Drogowcy montują nowy fotoradar. | Fot. Warszawa w Pigułce.Nie będą to przy tym całkowicie nowe urządzenia kupowane specjalnie dla tych ulic. ZDM zamierza wykorzystać fotoradary, które zostaną zwolnione z Mostu Poniatowskiego i rejonu tunelu Wisłostrady. W obu miejscach przygotowywane są systemy odcinkowego pomiaru prędkości, które mają kontrolować kierowców na całych odcinkach, a nie tylko w pojedynczym punkcie. Dotychczasowe fotoradary będzie więc można przenieść tam, gdzie według miasta problem z nadmierną prędkością jest dziś szczególnie poważny.
6 nowych miejsc. Fotoradary staną na głównych arteriach i jednej mniejszej ulicy
- Pierwszą lokalizacją jest al. Wilanowska pomiędzy ul. Potoki a Doliną Służewiecką. ZDM przeprowadził tam pomiary, z których wynika, iż aż 15 proc. kierowców porusza się z prędkością przekraczającą około 80 km/h, mimo iż na tym fragmencie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Oznacza to, iż problem nie dotyczy pojedynczych rekordzistów, ale znacznej części ruchu.
- Kolejne urządzenie ma pojawić się na al. Solidarności przy ul. Szwedzkiej. Tutaj pomiary przyniosły jeszcze bardziej spektakularny wynik. ZDM zarejestrował kierowców osiągających choćby 156 km/h, czyli prędkość ponad 2,5 razy wyższą od obowiązującego ograniczenia. To jedna z najbardziej jaskrawych liczb, jakie drogowcy przytoczyli przy uzasadnianiu nowych lokalizacji.
- Trzeci fotoradar zaplanowano na skrzyżowaniu al. Niepodległości z Woronicza. Powodem są już nie tylko pomiary prędkości, ale również statystyki wypadków. Według ZDM w ciągu 3 lat na tym skrzyżowaniu rannych zostało 6 osób, a 1 osoba zginęła. Szczególnym problemem są tam skręty w lewo w ul. Woronicza. W dalszej perspektywie skrzyżowanie ma zostać przebudowane, ale miasto nie chce czekać z działaniami poprawiającymi bezpieczeństwo. Montaż urządzenia rekomendował również Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
- Następny punkt to ul. Wóycickiego pomiędzy Pasterską a Jamki na Bielanach. To lokalizacja różniąca się od szerokich stołecznych arterii, ponieważ z ulicy korzystają nie tylko kierowcy, ale również piesi i rowerzyści. O ustawienie fotoradaru wnioskowali mieszkańcy oraz radni dzielnicy. ZDM wskazuje, iż także tutaj prędkości rozwijane przez część kierowców stanowią problem dla bezpieczeństwa.
- Piąte urządzenie stanie przy wschodnim przyczółku Mostu Gdańskiego. Drogowcy zanotowali tam samochody jadące choćby 135 km/h. ZDM podkreśla, iż szczególnie niebezpieczny jest wjazd z taką prędkością na jezdnię mostu, która nie jest rozdzielona barierą pomiędzy przeciwnymi kierunkami ruchu. Po zachodniej stronie przeprawy fotoradar działa już od kilku lat, teraz podobna kontrola ma objąć również drugi wjazd.
- Ostatnia z 6 lokalizacji to al. Armii Ludowej przy przystankach Rozbrat, czyli fragment Trasy Łazienkowskiej. To szeroka i prosta arteria, na której kierowcy łatwo rozwijają wysokie prędkości. ZDM przywołuje również poważne wypadki, do których dochodziło na Trasie Łazienkowskiej, jako argument za skuteczniejszym egzekwowaniem ograniczeń.
To nie jedyne nowe urządzenia w Warszawie. Pierwszy fotoradar pojawił się już wiosną
Akcja nie zaczyna się od tych 6 punktów. W kwietniu 2026 r. fotoradar pojawił się już na skrzyżowaniu Grochowskiej i Zamienieckiej na Pradze-Południe. Także tam urządzenie ma być rozwiązaniem działającym natychmiast, zanim przeprowadzona zostanie większa przebudowa układu drogowego. Fotoradar został przeniesiony z Mostu Poniatowskiego.
ZDM rozpoczął ponadto w wakacje postępowanie dotyczące modernizacji 4 najstarszych urządzeń oraz uzupełnienia istniejących masztów w kolejnych 3 miejscach. Warszawski system automatycznej kontroli prędkości będzie więc rozbudowywany równolegle na kilku frontach.
Formalnie samorząd nie prowadzi jednak własnego systemu wystawiania mandatów z fotoradarów. Po zmianach prawa automatyczny nadzór nad ruchem należy do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego i systemu CANARD. Warszawa może finansować i instalować urządzenia, ale muszą one zostać włączone do państwowego systemu. Właśnie dlatego przed wytypowaniem nowych punktów konieczna była zgoda GITD, a w dokumentacji przetargowej ZDM wymaga również zapewnienia łączności urządzeń z CANARD.
Na Moście Poniatowskiego fotoradary znikną. Zastąpi je znacznie szczelniejszy system
Przenoszenie części urządzeń jest możliwe dlatego, iż Warszawa zmienia sposób kontroli w miejscach, gdzie zwykłe fotoradary działały do tej pory. Największa zmiana planowana jest na Moście Poniatowskiego. w tej chwili kierowców pilnuje tam kilka punktowych urządzeń. ZDM rozpoczął jednak inwestycję w odcinkowy pomiar prędkości obejmujący most i jego wiadukty.
Różnica jest zasadnicza. Przy zwykłym fotoradarze kierowca może zwolnić bezpośrednio przed urządzeniem, a następnie ponownie przyspieszyć. Odcinkowy pomiar zapisuje czas przejazdu pomiędzy punktami kontrolnymi i na tej podstawie wylicza średnią prędkość na całym odcinku. Samo hamowanie przed kamerą nic więc nie daje.
Warszawski system na Moście Poniatowskiego ma być dodatkowo skonstruowany w taki sposób, aby objąć także samochody wjeżdżające i zjeżdżające w rejonie Wisłostrady. ZDM zapowiada rozwiązanie, którego nie będzie można po prostu ominąć poprzez skorzystanie z pośredniego wjazdu. Odcinkowy pomiar ma również powstać w rejonie tunelu Wisłostrady.
Co istotne, montaż 6 fotoradarów w nowych miejscach jest na razie planem wynikającym z ogłoszonego przetargu. Firmy mają czas na składanie ofert do 1 października. ZDM deklaruje, iż chciałby zamontować urządzenia jeszcze w tym roku, ale wcześniej trzeba rozstrzygnąć postępowanie i przeprowadzić wszystkie niezbędne prace techniczne.
156 km/h na miejskiej ulicy. Miasto tłumaczy, dlaczego wybiera właśnie te miejsca
Fotoradary od lat budzą emocje i zarzuty, iż ich głównym zadaniem jest generowanie wpływów z mandatów. ZDM odpiera taki argument i wskazuje, iż nowe lokalizacje są wybierane na podstawie pomiarów prędkości, liczby wypadków i oceny zagrożenia. W przypadku al. Solidarności mowa o prędkości 156 km/h, na Moście Gdańskim odnotowano 135 km/h, a na al. Wilanowskiej aż 15 proc. kierujących przekracza około 80 km/h przy limicie 50 km/h.
Szczególnie wymowne są dane z al. Niepodległości i Woronicza. Tam decyzja nie opiera się wyłącznie na tym, jak gwałtownie jeżdżą samochody. W ciągu 3 lat na skrzyżowaniu doszło do wypadków, w których 6 osób zostało rannych i 1 zginęła. Fotoradar ma być rozwiązaniem zastosowanym jeszcze przed większą przebudową skrzyżowania.
Dla kierowców najważniejsza informacja jest więc prosta: jeszcze w 2026 r., jeżeli przetarg uda się przeprowadzić zgodnie z planem, automatyczna kontrola pojawi się w 6 kolejnych punktach Warszawy. Będą to al. Wilanowska, al. Solidarności, al. Niepodległości, Wóycickiego, wschodni przyczółek Mostu Gdańskiego oraz al. Armii Ludowej. Jednocześnie na części dotychczas kontrolowanych tras zwykłe fotoradary będą zastępowane odcinkowym pomiarem prędkości. W praktyce oznacza to, iż sieć automatycznej kontroli w stolicy nie tylko się powiększy, ale zacznie również obejmować coraz dłuższe fragmenty dróg.

55 minut temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·