Wandal zdemolował cudze mieszkanie. Po kilku miesiącach wpadł z narkotykami

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło pod koniec maja bieżącego roku na jednym z gostyńskich osiedli. Nieznany wówczas sprawca przypuścił agresywny atak na jedno z mieszkań na "Gawronach" w Gostyniu. Uderzając nieustalonym narzędziem w drzwi wejściowe, futrynę i panele podłogowe, wywołał prawdziwy spustoszenie – doprowadził do licznych odprysków, wgnieceń, głębokich zarysowań lakieru oraz zniszczył zamek. Pokrzywdzony oszacował straty na 2700 złotych.

Do aktu wandalizmudoszło pomiędzy 22 a 25 maja 2026 r. Funkcjonariusze o sprawie zostali powiadomieni w czerwcu i od razu ruszyli do intensywnych działań nad sprawą - przekazuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.

Operacyjni z wydziału kryminalnego gostyńskiej jednostki policji krok po kroku skrupulatnie analizowali ślady.

W wyniku przeprowadzonych ustaleń i działań operacyjnych bezbłędnie wytypowali osobę podejrzewaną o dokonanie uszkodzeń - uzupełnia policjantka.

Finał sprawy nastąpił we wrześniu. Wtedy funkcjonariusze policji wkroczyli do mieszkania 37-latka i dokonali zatrzymania. Co ciekawe, podczas przeszukania lokalu policjanci znaleźli dodatkowo niewielką ilość narkotyków.

Ustalono, iż akcja z maja, która spowodowała zniszczenie mienia, nie ma nic wspólnego z narkotykami, chociaż zatrzymany jest uzależniony od środków odurzających. Przyznał się do winy, jednak podczas przesłuchania nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zniszczył akurat to, konkretne mieszkanie na gostyńskim osiedlu.

Poza tym, jak podaje policja, właściciel mieszkania, jak i wynajmujący również utrzymują, iż nie mają pojęcia, dlaczego mężczyzna "rzucił się" akurat na ten lokal.

Agresor trafił już na przesłuchanie, gdzie usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia oraz posiadania środków odurzających. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Idź do oryginalnego materiału