Jeden telefon i zaledwie kilka urywanych słów wystarczyło, by oficer dyżurny strzeleckiej Policji uruchomił błyskawiczną akcję ratunkową dla potrzebującego pilnej pomocy mężczyzny. 60-letni kierowca nie był w stanie wyraźnie mówić, a jego szefowa obawiała się najgorszego. Asp. szt. Arnold Skorupa przez cały czas utrzymywał kontakt z mężczyzną oraz zgłaszającą. Jednocześnie koordynował działania patrolu, który ustalał, gdzie znajduje się potrzebujący. Pomoc dotarła na czas, a kierowca w porę został zabrany do szpitala.