W tenisówkach na mrozie przeszedł 25 km. Policjanci uratowali 39-latka przed śmiercią z wychłodzenia

1 godzina temu

Niepokojące zgłoszenie na trasie nr 305

Wszystko zaczęło się w niedzielny wieczór, 11 stycznia, około godziny 21:00. Dyżurny wolsztyńskiej komendy otrzymał sygnał od kierowcy przejeżdżającego przez Kaszczor. Z relacji wynikało, iż poboczem idzie mężczyzna, który nie posiada żadnych odblasków i stwarza realne zagrożenie na drodze. Świadek podejrzewał, iż pieszy może być pod wpływem alkoholu.

Policyjna intuicja. Kontynuowali poszukiwania poza granicą powiatu

Skierowani na miejsce funkcjonariusze z posterunku w Przemęcie nie zastali nikogo we wskazanym miejscu. Choć rutynowe sprawdzenie rowów i ulic w najbliższej okolicy nie przyniosło efektu, mundurowi nie zrezygnowali. Podejrzewając, iż pieszy mógł ruszyć dalej, podjęli decyzję o wyjeździe poza teren swojego powiatu.

Była to słuszna decyzja, bo niebawem na terenie Wijewa, leżącego już w powiecie leszczyńskim, zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/mrozna-zima-zagrozeniem-jeden-telefon-moze-uratowac-zycie/VcuHDzzOMYX0NpYgP2oB

Ubrany w lekką bluzę, trząsł się z zimna

Przy temperaturze sięgającej kilkunastu stopni poniżej zera. 39-latek na głowie miał co prawda czapkę, ale poza tym jego garderoba nie była dostosowana do panujących warunków - miał założone lekkie spodnie, cienką bluzę i tenisówki.

Mężczyzna był skrajnie wyziębiony, trząsł się z zimna i zachowywał się nienaturalnie. Badanie alkomatem wykazało, iż był trzeźwy, jednak kontakt z nim był utrudniony.

- Podczas rozmowy powiedział, iż idzie z Wolsztyna, jednak nie ma żadnego konkretnego celu, do którego chce dotrzeć. Mężczyzna podał szczątkowe personalia na podstawie których policjanci ustalili, iż to 39-letni mieszkaniec oddalonego o około 25 kilometrów Wolsztyna - informuje Komenda Powiatowa Policji w Wolsztynie.

Szczęśliwy powrót do domu

Na miejsce wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. Ratownicy medyczni stwierdzili, iż mimo ogromnego wychłodzenia, organizm nie doznał trwałych odmrożeń. Policjanci ustalili adres zamieszkania mężczyzny i odwieźli go do domu. 39-latek trafił pod opiekę matki, która nie zdawała sobie sprawy, iż jej syn opuścił dom i znalazł się w sytuacji bezpośrednio zagrażającej życiu.

Policja apeluje: Nie bądźmy obojętni!

Przy obecnych temperaturach każda osoba przebywająca bez odpowiedniego schronienia lub odzieży jest narażona na śmierć. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować komuś życie.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/jak-wyglada-pomoc-w-wielkopolsce-dla-osob-w-kryzysie-bezdomnosci-w-okresie-jesienno-zimowym/g0oCpwOrZO2Bk18kMoHi
Idź do oryginalnego materiału