Zgłaszający czekał na strażników, dzięki czemu łatwiej było dotrzeć do miejsca gdzie przebywała rodzina. Przy ognisku siedziała kobieta i chłopiec. Matka była nieufna. Nie chciała powiedzieć, jak się nazywa.
Twierdziła nawet, iż nie ma żadnego drugiego dziecka. Dopiero, gdy okoliczni biegacze wskazali funkcjonariuszom chowającego się w zaroślach chłopca, przyznała, iż to jej syn.
Było ich troje. We współpracy z policjantami, strażnikom udało się ustalić, iż cała trójka to uchodźcy ze wschodu. Po wielu próbach ustalenia miejsca, gdzie można by było zapewnić opiekę rodzinie, mundurowi skontaktowali się z Centrum Kultury Prawosławnej przy ulicy Cyryla i Metodego, które opiekuj

2 miesięcy temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·