Ups, ERROR……

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu


Ups, ERROR…

Choć już ciężko reagować inaczej niż śmiechem, to wcale nie jest nam do śmiechu. Od prawie 5 lat nie możemy wyegzekwować od władzy rzetelnych danych dotyczących naszej wschodniej granicy, przekraczających ją osób i skali kryzysu humanitarnego.

Niespójności są nie tylko w liczbach, ale i w samej nomenklaturze . Nigdy nie mogliśmy powiedzieć z czystym sumieniem, iż dane MSWiA są wiarygodne i kompletne, choć zdarza nam się do nich odwoływać.

Nasze dane też nie są kompletne – bo dotyczą wyłącznie osób, które zgłaszają się do nas po pomoc, ale są wiarygodne.

Owszem, my też mamy dużo mniej zgłoszeń z prośbą o pomoc humanitarną niż w zeszłych latach, ale w lasach na naszej wschodniej granicy wciąż są ludzie, a informacja o „100% szczelności granicy” to jakieś okrutne nieporozumienie.

Rząd i MSWiA przedstawiają dane i informacje o sytuacji na pograniczu w taki sposób, by społeczeństwu było ciężko zorientować się w nich w 100%. Celowo? W końcu taki „sukces” jak „uszczelnienie granicy” przyda się w nadchodzącej kampanii wyborczej. A jakie społeczeństwo ma narzędzia do zweryfikowania tego „sukcesu”? Strefę zakazu przebywania przy granicy, choćby dla mediów.

Jak to mydlenie oczu wygląda w praktyce?

Poniżej przykład z tego miesiąca (jeden z wielu): 23 lipca MSWiA szumnie ogłosiło wielki sukces i zero przekroczeń polsko-białoruskiej granicy wbrew przepisom w 2026 roku, podczas gdy kilkanaście dni wcześniej – 8 lipca – Podlaski Oddział Straży Granicznej poinformował w zakładce aktualności na swojej stronie www o 8 osobach, które 7 lipca przekroczyły granicę.

W komentarzu pod postem znajdują się linki do publikacji MSWiA oraz Straży Granicznej, które przedstawiamy na grafice .

W aktualnej sytuacji geopolitycznej, jak nigdy, oczekujemy od rządzących i służb rzetelnych i wiarygodnych komunikatów!




Żródło materiału: Stowarzyszenie EGALA

Idź do oryginalnego materiału