Ukrywał się 12 lat. Wpadł w ręce policji, wypatrując księdza po kolędzie

2 godzin temu

Opolscy "łowcy głów" zatrzymali 45-letniego mężczyznę, który przez blisko 12 lat ukrywał się w Holandii. Poszukiwany wpadł w ręce policji, gdy wyglądał przez okno księdza po kolędzie. Jak się okazało, miał nietypowy powód, by wrócić do Polski.

Policja Opolska
Opolscy "łowcy głów" zatrzymali poszukiwanego 45-latka, kiedy ten wypatrywał księdza po kolędzie

45-latek wyjechał do Holandii, chcąc uniknąć kary więzienia za kradzieże oraz włamania. Przez blisko 12 lat skutecznie ukrywał swoją tożsamość.

Opolscy "łowcy głów" ustalili, iż mężczyzna planuje wrócić do kraju i, na podstawie zebranych informacji, wytypowali jego nowy adres.

Funkcjonariusze zatrzymali poszukiwanego kilka dni temu w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim.

ZOBACZ: Utknęła w windzie na 16 godzin. Mieszkanka Łodzi przeżyła koszmar

Opolskie. Poszukiwany czekał na księdza po kolędzie, trafił w ręce policji

Jak relacjonują kryminalni, 45-latek nie spodziewał się wizyty policji. W momencie zatrzymania miał wyglądać przez okno, wypatrując księdza po kolędzie.

"Pech chciał, iż zamiast wizyty księdza, czekała go długo odwlekana wizyta w zakładzie karnym" - czytamy w policyjnym komunikacie.

Mężczyzna wyjaśnił, iż zdecydował się wrócić do kraju, ponieważ "irytowały go tamtejsze kobiety".

45-latek spędzi najbliższe dwa lata w więzieniu.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Nie żyje matka i troje dzieci. Ruch prokuratury po tragedii w kamienicy
Idź do oryginalnego materiału