Był uzależniony od narkotyków, matka jego dzieci domagała się pieniędzy na utrzymanie, więc... ukradł krzyż z dachu legnickiej cerkwi. Był przekonany, iż kradnie czyste srebro. Beniamin W. trafił na ławę oskarżonych również za kradzież miedzianego przewodu z kolejowej sieci trakcyjnej.