Policja zawiadomiona została o podłożeniu bomby w Liceum Ogólnokształcącym im. Leona Kruczkowskiego. To był fałszywy alarm. Żartownisiowi grozi teraz kara co najmniej pół roku więzienia.
Jak poinformował nas mł. kpt. Szymon Gniewkowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, 3 marca o godz. 22.27, w związku z wysłaniem grupy saperskiej do Liceum Ogólnokształcącego im. Leona Kruczkowskiego w Tychach (ul. Korczaka 6) strażacy poproszeni zostali przez policje o zabezpieczenie terenu przy tej szkole.
– Po przybyciu na miejsce policja poinformowała nas, iż nie ma już konieczności zabezpieczenia terenu – mówi mł. kpt. Gniewkowski.
Mł. asp. Marcin Gącik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tychach, wyjaśnia, iż wezwanie strażaków spowodowane było odebranym w KMP e-mailem, w którym znajdowała się informacją o ładunku wybuchowym w Liceum Ogólnokształcącym im. Kruczkowskiego.
– Alarm okazał się fałszywy – mówi mł. asp. Gącik. – Żadnego ładunku wybuchowego w liceum nie było.
Teraz policja rozpoczęła postępowanie mające na celu ustalenie autora e-maila z fałszywą informacją o bombie. Tego typu „żarty” są surowo karane. Grozi za nie wyrok więzienia. Mówi o tym art. 224a par. 1 kodeksu karnego: „Kto wiedząc, iż zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze więzienia od 6 miesięcy do lat 8.
(pp)

6 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·