Tychy: 39-latek zatrzymany po pobiciu mężczyzny. To nie wszystko co miał za uszami

2 godzin temu

39-letni mieszkaniec Mikołowa w ciągu kilku dni dopuścił się w Tychach serii przestępstw – od napadu na sklep i kradzieży papierosów oraz gotówki, po pobicie przechodnia i próbę ucieczki z sądu. Śledczy przedstawili mu ponad 40 zarzutów, w tym kradzieże paliwa i łamanie dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Decyzją sądu mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu, a prokuratura prowadzi dalsze postępowanie.

Policjanci z Tychów zatrzymali 39-letniego mieszkańca Mikołowa podejrzanego o szereg przestępstw, w tym rozbój, pobicie i kradzieże paliwa. Decyzją sądu mężczyzna trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu.

Do pierwszego poważnego incydentu doszło 2 stycznia w jednym ze sklepów przy ulicy Przejazdowej. Sprawca, grożąc sprzedawcy, doprowadził go do stanu bezbronności i zabrał z kasy prawie 4 tysiące złotych. Oprócz gotówki ukradł także papierosy o wartości ponad 3 tysięcy złotych. Po dokonaniu rozboju uciekł z miejsca zdarzenia – mówi sierż. szt. Marcin Gącik, KMP w Tychach.

Kolejny atak miał miejsce 5 stycznia przy ulicy Piłsudskiego w Tychach. Mężczyzna uderzył pięścią w twarz 45-letniego mieszkańca miasta, powodując u niego obrażenia ciała. Wtedy właśnie został zatrzymany przez policję. Po posiedzeniu w sądzie, próbując uniknąć aresztu, podjął nieudolną próbę ucieczki, co skutkowało kolejnym zarzutem dotyczącym bezprawnego samouwolnienia się.

Kradzież, pobicie i zatrzymanie = więcej szczegółów

Śledczy przedstawili mężczyźnie w sumie ponad 40 zarzutów. Wśród nich są kradzieże paliwa w Tychach i w sąsiednich miejscowościach w okresie od marca do sierpnia 2025 roku, których łączna wartość przekroczyła 3 tysiące złotych. Sprawca poruszał się przy tym pojazdem z tablicami rejestracyjnymi pochodzącymi z kradzieży, a także kierował samochodem mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Co istotne, większość czynów mężczyzna popełnił w warunkach recydywy, co może znacząco zwiększyć wysokość ewentualnej kary. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach, a policja podkreśla, iż mężczyzna stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, działając w sposób zuchwały i bez skrupułów.

Idź do oryginalnego materiału