Masz konto na Revolucie? Skarbówka wie o tobie więcej niż myślisz. Za brak tego załącznika w PIT grozi kara

14 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu posiadanie konta w zagranicznym banku kojarzyło się z luksusem, ucieczką do rajów podatkowych lub skomplikowanymi procedurami. Dziś, dzięki rewolucji fintechowej, „zagraniczne konto” ma w kieszeni co trzeci Polak. Aplikacje takie jak Revolut, Zen, N26 czy PayPal zrewolucjonizowały sposób, w jaki podróżujemy, wymieniamy waluty i robimy zakupy w sieci. Wygoda jest niepodważalna – jedno kliknięcie i masz dolary, drugie i kupujesz akcje Tesli. Jednak ta łatwość uśpiła czujność podatników. Wielu użytkowników żyje w błędnym przekonaniu, iż to, co dzieje się w aplikacji zarejestrowanej na Litwie, w Wielkiej Brytanii czy Luksemburgu, jest niewidoczne dla polskiego Urzędu Skarbowego. To jeden z najgroźniejszych mitów finansowych. Fiskus nie tylko „widzi” te konta, ale dzięki automatycznej wymianie informacji, dostaje gotowe raporty, które mogą stać się podstawą do bolesnej kontroli.

Fot. Warszawa w Pigułce

Problem nie leży w samym posiadaniu konta (jest to w pełni legalne), ale w sposobie, w jaki z niego korzystamy. O ile płacenie kartą za bułki w Hiszpanii jest podatkowo neutralne, o tyle inwestowanie w akcje, kryptowaluty czy spekulacja walutowa – już nie. Polski system podatkowy nie nadąża za wygodą aplikacji. Fintechy zwykle nie wystawiają polskiego formularza PIT-8C, który dostajemy od rodzimych domów maklerskich. To sprawia, iż obowiązek żmudnego przeliczania każdej transakcji i odprowadzenia podatku spada na użytkownika. jeżeli tego nie zrobisz, uznając, iż „to tylko groszowe zyski”, narażasz się na odpowiedzialność karno-skarbową za zatajenie dochodów.

CRS – czyli koniec ery tajemnicy bankowej w Europie

Skąd polski urzędnik w Pcimiu czy Warszawie ma wiedzieć, iż masz konto w wileńskim oddziale Revolut Bank UAB? Odpowiedzią jest skrót CRS (Common Reporting Standard). To standard automatycznej wymiany informacji o kontach finansowych, do którego przystąpiło ponad 100 państw, w tym cała Unia Europejska.

Mechanizm działa w tle i bez Twojego udziału:

  1. Zakładając konto w zagranicznym fintechu, podajesz swój polski adres zamieszkania i polski numer PESEL (rezydencję podatkową).
  2. Zagraniczna instytucja finansowa (np. bank na Litwie) raz w roku zbiera dane o kontach polskich rezydentów.
  3. Instytucja ta wysyła raport do swojego lokalnego urzędu skarbowego.
  4. Lokalny urząd (np. litewski) przesyła te dane zbiorczo do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej w Polsce.

Raporty te zawierają informacje o saldach na koniec roku, a także o przychodach ze sprzedaży aktywów, dywidendach i odsetkach. jeżeli w polskim PIT nie wykażesz zysków z giełdy, a do KAS wpłynie raport z Litwy pokazujący obrót akcjami – system automatycznie wyłapie rozbieżność. Wezwanie do złożenia wyjaśnień to wtedy tylko kwestia czasu.

Pułapka inwestora: Akcje, ETF-y i brak PIT-8C

Największy problem mają osoby, które używają fintechów do inwestowania. Kupno ułamka akcji Apple czy Google jest bajecznie proste. Jednak w świetle prawa podatkowego, stajesz się inwestorem giełdowym, którego obowiązują te same zasady, co gracza na warszawskiej GPW.

Różnica polega na biurokracji. Polski dom maklerski (np. mBank, XTB) do końca lutego wysyła Ci gotowy PIT-8C. Przepisujesz dwie kwoty do zeznania rocznego i gotowe. Zagraniczny broker (Revolut, eToro, Trading212) nie ma obowiązku wystawiania PIT-8C.

Co to oznacza dla Ciebie? Musisz samodzielnie obliczyć podatek. I tu zaczynają się schody, bo:

  • Każdą transakcję (kupno i sprzedaż) musisz przeliczyć na złotówki.
  • Przeliczenia dokonujesz według kursu NBP z dnia roboczego poprzedzającego dzień transakcji.
  • Musisz uwzględnić koszty uzyskania przychodu (prowizje, koszt zakupu akcji).
  • Jeśli dokonywałeś wielu transakcji, musisz stosować zasadę FIFO („pierwsze weszło, pierwsze wyszło”) do parowania sprzedaży z zakupem.

Dla osoby, która wykonała 100 transakcji w roku, manualne wyliczenie tego w Excelu to koszmar. A pomyłka w obliczeniach jest traktowana jak błędne zeznanie podatkowe. W sieci dostępne są płatne narzędzia (kalkulatory), które importują wyciągi z aplikacji i generują raport podatkowy, ale wielu użytkowników o tym nie wie i po prostu nie wpisuje tych zysków do PIT-38.

Dywidendy z zagranicy – podwójne opodatkowanie?

Kolejną miną jest podatek od dywidend. jeżeli posiadasz akcje amerykańskich spółek, które wypłacają dywidendę, podatek pobierany jest „u źródła” (w USA). zwykle wynosi on 15% (jeśli wypełniłeś formularz W-8BEN) lub 30%.

Polski podatek od zysków kapitałowych (podatek Belki) wynosi 19%.

Czy to znaczy, iż jeżeli w USA pobrali 15%, to w Polsce jesteś czysty? Nie.

Zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania, w Polsce musisz dopłacić różnicę. Czyli: 19% (stawka polska) minus 15% (zapłacone w USA) = 4% do dopłaty w polskim urzędzie.

Te 4% musisz wykazać w PIT-38 w odpowiedniej rubryce („podatek zapłacony za granicą”). Wielu inwestorów o tym zapomina, myśląc, iż skoro dostali przelew netto na konto, to sprawa jest załatwiona. To błąd, który łatwo wykryć.

Kryptowaluty w aplikacji – czy wymiana na Euro to już podatek?

Fintechy umożliwiły masowy dostęp do kryptowalut. Możesz kupić Bitcoina jednym przesunięciem palca. Jednak zasady podatkowe dotyczące krypto są specyficzne.

Obowiązek podatkowy powstaje w momencie odpłatnego zbycia waluty wirtualnej. Co to oznacza w praktyce aplikacji?

  • Wymiana Bitcoin na Euro/Złotówki -> Podatek (trzeba wykazać w PIT-38).
  • Płatność kartą „kryptowalutową” za kawę (aplikacja w tle sprzedaje krypto i płaci walutą) -> Podatek (każda kawa to zdarzenie podatkowe!).
  • Wymiana Bitcoin na Ethereum (krypto na krypto) -> Neutralne podatkowo (na razie nie płacisz, dopóki nie wyjdziesz do waluty tradycyjnej).

Płacenie kartą podpiętą pod portfel krypto to podatkowe samobójstwo dla księgowego. Generuje to tysiące drobnych transakcji sprzedaży, z których każdą trzeba rozliczyć w PIT, wyliczając różnicę kursową. Niezgłoszenie tego jest ryzykowne, bo obrót na kontach krypto również podlega raportowaniu w ramach nowych dyrektyw unijnych (DAC8), które są wdrażane.

Wymiana walut – zarabianie na kursach

A co, jeżeli masz konto tylko do wymiany walut na wakacje? Tutaj, co do zasady, możesz spać spokojnie. jeżeli wymieniasz 1000 zł na Euro, jedziesz na wakacje, wydajesz połowę, a resztę wymieniasz z powrotem po powrocie (nawet z lekkim zyskiem, bo kurs skoczył) – traktowane jest to jako czynności o charakterze osobistym, niezwiązanym z działalnością gospodarczą.

Problem pojawia się, gdy zaczynasz spekulować. jeżeli regularnie kupujesz i sprzedajesz waluty w aplikacji, by zarabiać na różnicach kursowych (tzw. forex w wersji light), Urząd Skarbowy może uznać to za prowadzenie niezarejestrowanej działalności gospodarczej lub kapitałową grę rynkową. Wtedy każdy zysk powinien być opodatkowany.

Blokada konta przez „Compliance” – inny wymiar problemu

Oprócz kwestii podatkowych, użytkownicy zagranicznych kont zderzają się często z problemem blokad AML (Anti-Money Laundering). Algorytmy fintechów są bardzo czułe. jeżeli nagle na Twoje konto wpłynie duża kwota (np. ze sprzedaży mieszkania, darowizna od rodziny), a Ty natychmiast spróbujesz ją wymienić na dolary lub przesłać dalej, system może zablokować konto „do wyjaśnienia”.

Wyjaśnianie sprawy z supportem na czacie (często botem) bywa frustrujące i trwa tygodniami. W tym czasie nie masz dostępu do pieniędzy. W tradycyjnym polskim banku możesz pójść do oddziału i zrobić awanturę. W przypadku banku na Litwie – jesteś bezradny. Dlatego nie zaleca się trzymania oszczędności życia na kontach transakcyjnych typu fintech.

Co to oznacza dla Ciebie? – Jak nie bać się zagranicznego konta

Nowoczesne finanse są świetne, pod warunkiem, iż używasz ich świadomie. Nie musisz rezygnować z Revoluta czy Zena. Musisz tylko zmienić podejście do rozliczeń rocznych.

Co to oznacza dla Ciebie? – Lista kontrolna nowoczesnego podatnika

  • Nie czekaj na PIT-8C: Zrozum, iż z zagranicy on nie przyjdzie. To Ty jesteś odpowiedzialny za wyliczenie podatku.
  • Pobierz historię transakcji: W styczniu każdego roku wygeneruj w aplikacji pełne zestawienie transakcji (Statement) za rok poprzedni. Zrób to w formacie PDF i Excel/CSV.
  • Skorzystaj z narzędzi: Nie licz tego manualnie, chyba iż masz 3 transakcje. W internecie są polskie strony (np. kalkulatorgieldowy.pl i inne), które za niewielką opłatą (często 50-100 zł) przeliczą Twój plik z Revoluta/eToro i wygenerują gotowy raport do wpisania w PIT-38. To najlepiej wydane pieniądze, by uniknąć błędów.
  • Pamiętaj o dywidendach: jeżeli dostajesz dywidendy z USA, sprawdź, ile podatku pobrano. jeżeli 15% – dopłać 4% w polskim PIT. jeżeli 30% – nie dopłacasz nic (ale i tak musisz to wykazać w PIT).
  • Nie ukrywaj konta: Wychodź z założenia, iż Skarbówka wie o Twoim koncie. jeżeli wezwą Cię na kontrolę, posiadanie uporządkowanych wydruków z wyliczeniami kursowymi będzie Twoją najlepszą tarczą. Pokazujesz: „Oto moje wyliczenia, zapłaciłem podatek”. Urzędnik to doceni.

Fintechy dają wolność, ale wolność finansowa wiąże się z odpowiedzialnością podatkową. Nie pozwól, by „groszowe” zyski z zagranicznych akcji stały się przyczyną wezwania do Urzędu Skarbowego.

Idź do oryginalnego materiału