Tusk zabrał głos po zatrzymaniach. "Będziecie siedzieć"

1 godzina temu

- Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do śledztwa ws. serii fałszywych alarmów i interwencji służb wobec polityków. - Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł pada do głowy. Nie róbcie tego. Szkodzicie państwu polskiemu - zaapelował szef rządu.

PAP/Marcin Obara
- Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań - powiedział Tusk

Premier zabrał głos przed wylotem do Londynu, gdzie ma podpisać z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Jak zaznaczył, rządowi zależało na szybkim ustaleniu sprawców fałszywych alarmów.

- Wszystko wskazuje na to, iż mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy czy to dla "fejmu", czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości - powiedział Tusk.

Tusk uderza w sprawców fałszywych alarmów

Premier podkreślił, iż tego typu działania są traktowane jak poważne przestępstwa. - Wtedy, kiedy przynosi poważne konsekwencje, tak jak było w tym przypadku, to jest przestępstwo, za które można pójść siedzieć na długie, długie lata do więzienia. Więc nieważne, czy ma się 16, 20, czy 25 lat. To są poważne przestępstwa - powiedział Donald Tusk.

ZOBACZ: Są zatrzymania po serii fałszywych alarmów. Szef MSWiA potwierdza

- Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł pada do głowy. Nie róbcie tego. Szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim - weźcie to wszyscy sobie naprawdę do serca - pójdziecie siedzieć, jeżeli będziecie robić takie rzeczy - podkreślił Tusk.

Premier odniósł się także do fałszywego zgłoszenia dotyczącego pożaru w mieszkaniu rodziny prezydenta. Jak zaznaczył, służby są blisko ustalenia sprawców również w tej sprawie. - Policja jest na tropie i lada chwila będzie dotyczyło to także sprawców tego zawiadomienia ws. pożaru w mieszkaniu rodziny prezydenta - powiedział Donald Tusk.

ZOBACZ: "Jesteśmy blisko zatrzymania". Wskazano, gdzie przebywa Romanowski

Donald Tusk o traktacie z Wielką Brytanią

Premier odniósł się także do traktatu, który ma zostać podpisany w Londynie pomiędzy Polską a Wielką Brytanią. Jak podkreślił, dokument ma wzmacniać współpracę obu państw w obszarze bezpieczeństwa i obronności.

- Historia uczy nas, a geografia poucza w sposób wyjątkowo bolesny, iż Polska musi budować sojusze wiarygodne. Takie, które będą przede wszystkim odstraszały ewentualnych agresorów - powiedział szef rządu. Tusk zaznaczył, iż traktat ma wyznaczać ramy współpracy militarnej, współpracy w przemyśle zbrojeniowym

WIDEO: Administracja USA "chciała dać sygnał". Były wiceszef MON o zmianie decyzji ws. wojsk
Idź do oryginalnego materiału