Kolega Żaka w rękach policji
W sierpniu sąd wydał za Mikołajem N. list gończy.
– Ustalenia pozwoliły wytypować policji posesję mieszczącą się na terenie podwarszawskiego Izabelina, na której 24-letni mężczyzna miał się ukrywać. Akcja zakończyła się sukcesem. Zatrzymany w kajdankach trafił do północnopraskiej komendy, a potem, zgodnie z dyspozycją sądu, do białołęckiego aresztu – o zatrzymaniu informuje Paulina Onyszko z komendy policji KRP VI.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej
Do tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej doszło 15 września 2024 roku. Łukasz Żak, będąc pod wpływem alkoholu i pędząc samochodem z prędkością ponad 200 km/h (na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h), uderzył w osobówkę, którą podróżowała rodzina z dziećmi w wieku 4 i 8 lat. W wyniku zdarzenia zmarł 37-letni pasażer, ojciec dzieci.
Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy mieli pomóc mu uciec. Według opinii biegłych Łukasz Żak w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę.
Proces Łukasz Żaka
Proces ruszył w czerwcu 2025 roku w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście. 14 lipca 2026 roku w warszawskim sądzie odbyła się rozprawa, podczas której zeznawał ostatni biegły, po czym sędzia Maciej Mitera zamknął przewód sądowy. Podczas wygłaszania mów końcowych prrokurator Katarzyna Niemiec-Rudnicka podkreślała, iż w sprawie Łukasza Żaka nie było żadnych okoliczności łagodzących. Zaznaczyła, iż oskarżony był wcześniej wielokrotnie karany – za przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przestępstwa prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości i wielokrotnie za naruszanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Zawnioskowała o wymierzenie Żakowi kary 20 lat więzienia z ograniczeniem możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Pełnomocniczka Łukasza Żaka, adwokat Izabela Ławińska, zaznaczyła w mowie końcowej, iż wokół oskarżonego jeszcze przed wydaniem wyroku powstał medialny obraz człowieka, który przestał być człowiekiem. – (…) Stał się obiektem powszechnej nienawiści. W przestrzeni publicznej pojawiły się komentarze, które nie miały nic wspólnego z dowodami – mówiła.
Głos zabrała również wdowa po mężu i ojcu ich dwojga dzieci, który zginął w wypadku. – Chciałabym, żeby ta sprawa miała wydźwięk społeczny. Chciałabym, żeby wyrok, który zostanie zasądzony, był przestrogą dla innych osób – podkreśliła. Łukasz Żak swoje stanowisko przekazał sędziemu w formie pisemnej. Ponownie przeprosił również obecną na sali wdowę po zmarłym w wypadku mężu.
Łukasz Żak został skazany na karę 20 lat pozbawienia wolności.
Koledzy Żaka skazani za pomoc w ucieczce
Oprócz Łukasza Żaka na ławie oskarżonych zasiadło jego sześciu kolegów. Pięciu zostało skazanych za pomoc w próbie uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej. Otrzymali wyroki od 5 do 2 lat więzienia. Muszą też zapłacić zadośćuczynienie rodzinie ofiary wypadku. Wszyscy skazani pomagali Łukaszowi Żakowi w ucieczce z kraju, zacierali ślady i nie pomogli na miejscu wypadku.

1 godzina temu
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·