Dwa radiowozy przy ulicy Matejki w Świnoujściu. Niebieskie światła odbijały się od bloków i chodników, a wielu przechodniów zastanawiało się, czy wydarzyło się coś poważnego. Tymczasem za tą interwencją kryła się zwyczajna, ludzka historia. Wiele osób zastanawiało się, czy doszło do poważnego zdarzenia. Okazało się jednak, iż interwencja miała zupełnie inny i bardzo ludzki charakter.