Tragiczny wypadek w Bytomiu. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, jest już w areszcie

2 godzin temu

To był czarny scenariusz na ulicach Bytomia. 24-letni kierowca Kii wjechał w 88-letnie małżeństwo przechodzące przez przejście dla pieszych, po czym uciekł, zostawiając rannych bez pomocy. Policjanci zatrzymali go zaledwie kilka godzin później – był nietrzeźwy. Decyzją sądu mężczyzna trafił już do tymczasowego aresztu, a grozi mu kara, która może na dekady zmienić jego życie.

Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę, 18 stycznia 2026 roku, na ulicy Konstytucji w Bytomiu. Para 88-latków znajdowała się na oznakowanym przejściu dla pieszych, gdy uderzył w nich samochód osobowy marki Kia. Sprawca nie zatrzymał się, by sprawdzić stan poszkodowanych ani nie wezwał służb ratunkowych. Dodał gazu i odjechał, porzucając seniorów w ciężkim stanie na jezdni.

Błyskawiczne zatrzymanie i ponad promil alkoholu

Bytomscy policjanci natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli szeroko zakrojone działania operacyjne. Dzięki ich determinacji już po kilku godzinach sprawca był w rękach mundurowych. Okazało się, iż 24-letni mieszkaniec Bytomia w momencie zatrzymania był pijany – badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Policja pobrała również krew do badań, aby sprawdzić, czy mężczyzna nie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

24-latek trafił do policyjnej celi, skąd został doprowadzony przed oblicze prokuratora.

Sąd nie miał wątpliwości: Tymczasowy areszt

We wtorek, 20 stycznia, Sąd Rejonowy w Bytomiu, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Decyzja ta zapadła ze względu na rażący charakter czynu, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz ciężki stan poszkodowanych, którzy wciąż walczą o życie w szpitalu.

Ucieczka jak jazda po pijanemu – surowe konsekwencje

Policja przypomina, iż w polskim prawie ucieczka z miejsca wypadku drogowego jest traktowana na równi z prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwości. Oznacza to drastyczne zaostrzenie kary:

  • Za spowodowanie wypadku i ucieczkę sprawcy grozi kilkanaście lat pozbawienia wolności.
  • W przypadku, gdy wypadek okaże się śmiertelny, wymiar kary może wzrosnąć nawet do 20 lat więzienia.

Apel o empatię i odpowiedzialność

„Udzielenie pomocy ofiarom wypadku to nie tylko prawny, ale przede wszystkim moralny obowiązek każdego uczestnika ruchu” – przypominają mundurowi.

Każda sekunda w takich sytuacjach jest na wagę złota, a decyzja o ucieczce to nie tylko próba uniknięcia odpowiedzialności, ale często wyrok wydany na poszkodowanych.

Policjanci apelują do wszystkich świadków podobnych zdarzeń: Wasza reakcja, zapamiętanie numerów rejestracyjnych czy pomoc rannym są kluczowe. Ucieczka nigdy nie jest rozwiązaniem.

źródło: KMP Bytom

Idź do oryginalnego materiału