Trafił do więzienia, choć do winy przyznał się ktoś inny. Teraz liczy na przełom. "Znalazłem świadka"

wiadomosci.onet.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Marcin Sadłowski trafił do więzienia, choć do winy przyznał się ktoś inny


Marcin Sadłowski od prawie miesiąca odsiaduje wyrok za pobicie przed klubem nocnym w Goleniowie, choć do winy na policji, w prokuraturze i przed sądem przyznał się ktoś inny. Marcin nie ustaje w walce o udowodnienie swojej niewinności. Zadzwonił do mnie z więzienia. — Panie Tomku, znalazłem kluczowego świadka — powiedział.
Idź do oryginalnego materiału