Pod koniec ubiegłego tygodnia do 92-letniej mieszkanki powiatu tomaszowskiego na numer stacjonarny zadzwonił oszust podający się za pielęgniarkę. - Kobieta poinformowała seniorkę, iż jej syn jest ciężko chory i przebywa w szpitalu. Pomóc miał mu bardzo drogi lek sprowadzony z zagranicy. Seniorka w trosce o życie syna, zgodziła się przekazać wszystkie pieniądze które posiadała - relacjonuje młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Dalsza rozmowę z 92-latką kontynuowała osoba podająca się za ordynatora szpitala. - Oszust wypytywał kobietę o biżuterię, złoto i kosztowności, ponieważ pieniądze mogą nie wystarczyć na zakup leku. W tle rozmowy, seniorka miała słyszeć płacz syna, który prosił o ratunek. W efekcie kobieta przygotowała wszystkie swoje oszczędności i przekazała mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania. Tomaszowianka w ten sposób straciła 45 000 złotych - dodaje mł. asp. Pawłowska. Dopiero następnego dnia 92-latka skontaktowała się ze swoją córką, informując o całym zajściu. Po rozmowie z nią, zrozumiała, iż padła ofiarą manipulacji i
oszustwa.PRZECZYTAJ TEŻ: Zachwycony Roztoczem! Zenek Martyniuk zwiedzał Szumy nad Tanwią [ZDJĘCIA]Tomaszowska Policja ustal wszystkie okoliczności tej sprawy oraz apeluje o rozwagę w kontaktach z nieznajomymi. Przypomina, iż przestępcy, aby nas oszukać wykorzystują każdą sytuację. W celu uwiarygodnienia swojej przestępczej działalności podają się za policjantów, za członków rodziny, a ostatnio za lekarzy czy dyrektorów szpitali i informują o ciężko chorej osobie najbliższej. - Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy bądź innych wartościowych rzeczy, jak najszybciej skontaktujmy się z osobą, do której mają one trafić. W ten sposób upewnimy się, czy rzeczywiście osoba ta zwracała się do nas z prośbą i uchroni nas przed oszustwem - radzi młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska.