Sprawa miała swój początek w lipcu ubiegłego roku. Z datą 12 lipca 2025 roku, za pośrednictwem przewodniczącego Rady Gminy, Grzegorza Gozdka, radny Piotr Babiarz złożył interpelację „w sprawie braku przejrzystości przy powołaniu dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Podhorcach w 2024 roku”.Interpelacja i odpowiedźW piśmie wskazywał, iż stanowisko nie zostało obsadzone w drodze konkursu, a powołana osoba była wcześniej radną wybraną z komitetu wyborczego obecnej wójt i jest siostrą jednej z obecnych radnych.„Tego typu powiązania personalne, w połączeniu z brakiem konkursu i milczeniem Urzędu w tej sprawie, są poważnym naruszeniem zasad przejrzystości, równego dostępu do stanowisk publicznych i dobrych praktyk samorządowych. Mieszkańcy mają prawo czuć się zaniepokojeni i zdezorientowani” – czytamy w interpelacji.W związku z tym radny poprosił o odpowiedź na pytania: dlaczego nie ogłoszono konkursu, w jakim trybie wybrano i powołano dyrektora oraz jakie wykształcenie posiada
dyrektorka.Niżej uzasadniał: „Brak konkursu, brak ogłoszenia, a przede wszystkim powiązania osobiste pomiędzy osobą powołaną a środowiskiem politycznym obecnych władz gminy tworzą poważne wrażenie nepotyzmu, braku przejrzystości i nadużycia zaufania publicznego. Mieszkańcy Gminy Tomaszów Lubelski mają prawo oczekiwać uczciwości, jawności i równości w dostępie do stanowisk publicznych, w tym także w instytucjach kultury”.PRZECZYTAJ TEŻ: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nichWójt odpowiedziała na pytania radnego, wskazując przepisy pozwalające na powołanie dyrektora bez konkursu oraz przedstawiając doświadczenie zawodowe nowej szefowej GOK-u w Podhorcach.„Wybór Pani Kamili Lebiedy na stanowisko Dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Tomaszowie Lubelskim z/s w Podhorcach podyktowany był troską o dobro mieszkańców oraz zapewnienie ciągłości i stabilności funkcjonowania instytucji. Celem było niezakłócone kontynuowanie zaplanowanych działań kulturalnych na rok 2024 po zakończeniu pracy przez poprzedniego dyrektora” – napisała wójt, która najwyraźniej uznała również, iż w treści interpelacji doszło do przekroczenia granic dopuszczalnej krytyki i wobec tego skierowała przeciwko radnemu prywatny akt oskarż
enia.Wyrok zapadł 19 czerwca. Sąd uznał Piotra Babiarza za winnego zniesławienia. Zgodnie z orzeczeniem radny ma zapłacić 1,5 tys. zł grzywny, 3 tys. zł nawiązki oraz zwrócić Marzenie Czubaj-Gancarz 3 tys. zł kosztów związanych z postępowaniem.„Miałem obowiązek zadawania pytań”Kilka dni po ogłoszeniu wyroku Piotr Babiarz opublikował na swoim profilu w mediach społecznościowych oświadczenie.„Nie zgadzam się z wydanym orzeczeniem i uważam, iż nie uwzględnia ono w sposób należyty charakteru mandatu radnego oraz obowiązków, jakie spoczywają na osobach wybranych przez mieszkańców do sprawowania funkcji publicznych” – napisał.PRZECZYTAJ: „Rolnik z krwi i kości” na celowniku. Stracił mandat radnego gminy Tomaszów LubelskiJak podkreślił, jako radny miał nie tylko prawo, ale również obowiązek zadawania pytań dotyczących funkcjonowania gminy, wydatkowania środków publicznych oraz procedur stosowanych przy zatrudnianiu osób na stanowiskach
kierowniczych.Zdaniem wiceprzewodniczącego, pytania dotyczące sposobu powołania dyrektora GOK zostały zadane w interesie publicznym i wynikały z oczekiwań mieszkańców.„Nie stawiałem zarzutów”Radny przekonuje, iż nie przedstawiał swoich wątpliwości jako faktów.– Domagałem się jedynie wyjaśnienia okoliczności zatrudnienia dyrektora GOK. (...) Celem było uzyskanie odpowiedzi od organu wykonawczego gminy, a nie formułowanie zarzutów wobec kogokolwiek – napisał.Według niego transparentność życia publicznego stanowi jeden z fundamentów samorządu, a mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób obsadzane są stanowiska finansowane z pieniędzy publicznych.– Radni mają obowiązek kontrolowania działań organów gminy. Transparentność życia publicznego stanowi fundament samorządu terytorialnego i zaufania obywateli do instytucji publicznych – podkreślił.Będzie apelacjaPiotr Babiarz zaznaczył, iż szanuje sąd i obowiązujący porządek prawny, jednak nie podziela oceny zawartej w
wyroku.Poinformował również, iż 23 czerwca zwrócił się do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku. Po zapoznaniu się z nim zamierza skorzystać z prawa do wniesienia środka odwoławczego.– Do czasu prawomocnego zakończenia postępowania będę konsekwentnie bronił swojego prawa do wykonywania mandatu radnego oraz prawa mieszkańców do uzyskiwania informacji o sprawach publicznych – zapowiedział.Wyrok z 19 czerwca jest nieprawomocny.