„To nie ja, to żona!” – nieudany fortel kierowcy w Jastrzębiu-Zdroju

58 minut temu

Poczuł uderzenie, odjechał, a potem próbował wrobić własną żonę. 35-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju wykazał się nie lada „kreatywnością”, by uniknąć kary za spowodowanie kolizji. Plan spalił jednak na panewce, gdy tylko policjanci zaczęli zadawać pytania.

Nagłe hamowanie i szybka ucieczka

Wszystko zaczęło się w sobotnie przedpołudnie na ulicy Pszczyńskiej. Kierująca Citroenem, widząc zmieniające się światło na sygnalizatorze, przepisowo zaczęła hamować. Chwilę później poczuła potężne uderzenie w tył swojego samochodu. Sprawca, kierujący Volkswagenem, nie miał zamiaru sprawdzać strat – wrzucił wsteczny, wykręcił i uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając poszkodowaną kobietę.

Samochód na polnej drodze, kierowcy brak

Dzięki pomocy świadków jastrzębscy policjanci błyskawicznie namierzyli uszkodzone auto. Volkswagen stał porzucony na jednej z polnych dróg, ale w środku nikogo nie było. Mundurowi nie musieli jednak długo czekać na „właścicieli”.

Po kilku minutach na miejscu pojawiło się małżeństwo. I tu zaczął się spektakl. 36-letnia żona jastrzębianina z pełnym przekonaniem oświadczyła mundurowym, iż to ona siedziała za kółkiem. Tłumaczyła, iż uciekła, bo „bardzo się zestresowała”.

Lojalność małżeńska czy strach przed sądem?

Mundurowi nie dali się nabrać na nagły przypływ emocji u kobiety. Po krótkiej, ale treściwej rozmowie z policjantami, żona uciekiniera pękła. Przyznała, iż w rzeczywistości kierował jej mąż, a ona chciała mu jedynie pomóc uniknąć kłopotów.

Powód kłamstwa był prozaiczny: 35-latek ma zatrzymane prawo jazdy, więc kolejny konflikt z prawem oznaczał dla niego poważne konsekwencje.

Koniec zabawy w chowanego

Teraz jastrzębianin za swoje „naganne” zachowanie – ucieczkę, spowodowanie kolizji i jazdę bez uprawnień – odpowie przed sądem. Próba ukrycia się za plecami żony tylko pogorszyła jego sytuację.

Policja przypomina: ucieczka z miejsca zdarzenia jest najgorszym z możliwych wyborów, a próba składania fałszywych zeznań przez osoby trzecie może sprowadzić kłopoty również na pomocną dłoń.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Jastrzębie-Zdrój

Idź do oryginalnego materiału