Od godziny 00:00 w nocy z 31 stycznia na 1 lutego oba państwa wprowadziły wzajemne cła na dziesiątki towarów, wstrzymały handel energią elektryczną oraz zaostrzyły restrykcje gospodarcze.
30-procentowe taryfy celne, które Kolumbia i Ekwador nałożyły na siebie nawzajem, weszły w życie o północy w niedzielę. Ten krok jest formalnym początkiem wojny handlowej pomiędzy dwoma kluczowymi partnerami gospodarczymi regionu andyjskiego.
Nowe podatki obejmują handel o rocznej wartości szacowanej na około 2,8 mld dolarów. Kolumbia eksportuje do Ekwadoru towary warte blisko 1,8 mld dolarów, natomiast ekwadorski eksport do Kolumbii sięga około 900 mln dolarów. Prezydent Daniel Noboa uznał te proporcje za podstawę do wprowadzenia sankcji.
Kolumbia odpowiedziała, nakładając cła na 50 produktów z Ekwadoru, w tym ryż, banany, oleje, cukier, opony, obuwie oraz aluminium. Z kolei Ekwador utrzymał jednolity podatek obejmujący cały import z Kolumbii.
Spór nie ogranicza się jednak wyłącznie do wymiany handlowej. Już 22 stycznia Kolumbia wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ekwadoru. W reakcji na to Ekwador podniósł opłatę za transport ropy naftowej realizowany przez państwową spółkę Ecopetrol z 3 do 30 dolarów za baryłkę.
Prezydent Ekwadoru Daniel Noboa zarzuca prezydentowi Kolumbii Gustavo Petro brak skutecznych działań mających na celu zahamowanie przemytu kokainy z Kolumbii do Ekwadoru. Zarzuty te mają zwiększyć presję na dyplomatyczne zakończenie sporu.
Konsekwencje konfliktu są już widoczne na przejściach granicznych. W miniony weekend kolejki ciężarówek osiągały długość choćby 600 metrów. Przewoźnicy starali się przekroczyć granicę jeszcze przed wejściem w życie nowych ceł.
Organizacje zrzeszające przedsiębiorców z obu państw apelują o rozpoczęcie rozmów. Ostrzegają, iż dalsza eskalacja może doprowadzić do strat liczonych w milionach dolarów, wzrostu cen oraz poważnych konsekwencji dla eksporterów i konsumentów.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·