Telefon zniknął po spotkaniu, pieniądze kilka dni później. 30-latka odpowie za kradzież z włamaniem

5 godzin temu

Do zdarzenia doszło pod koniec października w jednym z mieszkań na terenie gminy Jarocin, ale dopiero teraz policja poinformowała o sprawie. Podczas wspólnego spotkania i alkoholu 30-latka wykorzystała chwilę nieuwagi gospodyni i zabrała jej telefon, po czym wróciła do domu. Właścicielka urządzenia dopiero następnego dnia zauważyła brak telefonu, jednak nie była pewna, co się z nim stało.

Kilka dni później okazało się, iż z jej rachunku bankowego zniknęło ponad 2600 zł. Sprawą zajęli się policjanci wydziału kryminalnego, którzy ustalili konto, na które trafiły pieniądze. Trop doprowadził do 30-letniej uczestniczki spotkania. Śledczy ustalili również, iż przelew został wykonany przy użyciu skradzionego telefonu.

Kobieta została zatrzymana. W trakcie przesłuchania przyznała, iż wcześniej podejrzała dane logowania do bankowości elektronicznej pokrzywdzonej, a następnie – bez jej wiedzy – zalogowała się do aplikacji i przelała środki na własny rachunek.

Prokuratura przedstawiła jej zarzut kradzieży z włamaniem, który obejmuje nie tylko zabranie cudzej rzeczy, ale także przełamanie zabezpieczeń systemu. Akt oskarżenia trafił już do sądu.

Za tego typu przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału