Taranował radiowozy ciężarówką. 24-latek spędzi trzy miesiące w areszcie

15 godzin temu

24-latek trafi na trzy miesiące do aresztu - przekazały służby. Wcześniej uciekał ciężarówką MAN przed funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej i policji. Przewoził m.in. kilkanaście pojemników ze żrącą cieczą, gotówkę oraz fałszywe dokumenty, wystawione na różne nazwiska.

gov.pl
24-latek uciekał ciężarówką przed służbami i usłyszał zarzuty

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 24-latka, który ciężarówką uciekał przed służbami. W sobotę usłyszał zarzuty:

  • niezatrzymania się do kontroli drogowej,
  • czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji i Krajowej Administracji Skarbowej,
  • kierowania pomimo sądowego zakazu i decyzji o cofnięciu uprawnień.

"Dzisiaj prokurator dodatkowo przedstawił zatrzymanemu zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej w postaci 4CMC" - poinformowała w niedzielę bydgoska policja.

Wstępne badania, wykonane przez wezwany na miejsce zdarzenia patrol chemiczny Państwowej Straży Pożarnej, wykazały, iż w pojemnikach znajdują się żrące substancje zasadowe - wodorotlenki, prawdopodobnie stanowiące niebezpieczne odpady. realizowane są intensywne poszukiwania kierowcy. pic.twitter.com/5D5F45k9xX

— Krajowa Adm. Skarbowa (@KAS_GOV_PL) July 17, 2026

Uciekał ciężarówką przed policją. 24-latek usłyszał zarzuty

Do zdarzenia doszło w czwartek. W trakcie kontroli na drodze S10 w okolicach Czerniewic (woj. kujawsko-pomorskie) funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu poprosili o przestawienie pojazdu marki MAN w bezpieczne miejsce. "Zamiast wykonać polecenie, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać autostradą A1 w kierunku Łodzi" - podano wówczas komunikacie.

W czasie pościgu 24-latek dwukrotnie uderzył w goniący radiowóz - najpierw w tył pojazdu, a następnie w jego bok, próbując zepchnąć go z autostrady.

ZOBACZ: Napaść na chłopca z Ukrainy w poznańskim tramwaju. Obrońca dotkliwie pobity

W akcję włączyli się również policjanci. Kierowca ciężarówki sforsował choćby utworzoną blokadę. Pościg na kołach zakończyło zderzenie z drzewem. Mężczyzna następnie porzucił pojazd na skraju lasu i z udało mu się uciec pieszo.

Nie skrył się jednak na długo, ponieważ w piątek trafił do aresztu.

Po przeszukaniu ciężarówki okazało się, iż znajdywało się w niej 12 pojemników typu mauzer z cieczą. Po wstępnym przebadaniu, stwierdzono, iż to żrące substancje zasadowe - wodorotlenki, prawdopodobnie stanowiące niebezpieczne odpady.

W kabinie pojazdu funkcjonariusze znaleźli natomiast dokumenty tożsamości wystawione na różne nazwiska, prawo jazdy oraz znaczną ilość gotówki. "Ustalono, iż kierowca prowadził pojazd bez karty kierowcy w tachografie" - podała KAS.

WIDEO: Ostre spięcie w "Debacie Gozdyry". "Czy pani może przestać mówić?"
Idź do oryginalnego materiału