W niektórych przypadkach oznacza jednak coś znacznie poważniejszego. Narodowy Bank Polski ostrzega przed pieniędzmi zabarwionymi przez specjalne systemy antykradzieżowe stosowane m.in. w bankomatach. Takim banknotem nie należy płacić. jeżeli znajdzie się w portfelu, obowiązuje specjalna procedura.
Nie każde zabrudzone 50, 100 czy 200 zł powinno wzbudzać niepokój. Banknoty trafiają z rąk do rąk, dlatego z czasem mogą zostać poplamione, naderwane lub mocno zużyte.
Jest jednak rodzaj zabrudzenia, którego nie warto ignorować.
Chodzi o intensywne zielone lub czerwone plamy, które zaczynają się przy krawędziach banknotu i wnikają w kierunku jego środka. Mogą świadczyć o zadziałaniu systemu neutralizacji papierowych wartości pieniężnych.
Zielona albo czerwona plama na banknocie. Co może oznaczać?Specjalny tusz jest elementem zabezpieczeń stosowanych do ochrony gotówki przed kradzieżą.
Jeżeli dochodzi do próby włamania lub kradzieży pieniędzy, system może automatycznie zabarwić znajdujące się wewnątrz banknoty. Barwnik wnika w strukturę papieru i pozostawia charakterystyczne, trudne do usunięcia ślady.
NBP wskazuje dwa najbardziej typowe kolory: zielony i czerwony.
Tak oznaczone pieniądze mogą pochodzić z urządzenia lub pojemnika zabezpieczonego przed kradzieżą.
Dlatego nie należy traktować ich jak zwykłego poplamionego banknotu.
Od 2024 roku obowiązują dodatkowe zabezpieczenia bankomatówZnaczenie takich plam wzrosło po zmianie przepisów.
Od 1 stycznia 2024 roku weszły w życie regulacje dotyczące stosowania systemów neutralizacji papierowych wartości pieniężnych w bankomatach. Ich zadaniem jest utrudnienie wykorzystania gotówki po kradzieży.
Jeżeli zabezpieczenie zostanie aktywowane, pieniądze mogą zostać trwale oznaczone tuszem.
Ma to sprawić, iż skradzionych banknotów nie będzie można później swobodnie wykorzystać w sklepach czy wpłacić do obiegu jako zwykłej gotówki.
Takim banknotem lepiej nie płacićNBP podkreśla, iż banknoty zabarwione w sposób wskazujący na działanie systemu neutralizacji przestają być prawnym środkiem płatniczym i nie powinny wracać do obiegu gotówkowego.
Jeżeli więc ktoś próbuje wydać nam banknot z charakterystycznymi czerwonymi lub zielonymi śladami, najlepiej odmówić jego przyjęcia i poprosić o inny.
Nie warto też próbować pozbyć się problemu, płacąc nim później w kolejnym sklepie.
Takie pieniądze podlegają zupełnie innej procedurze niż zwykłe zabrudzone czy naderwane banknoty.
Nie próbuj usuwać plamyPomysł, by wyczyścić banknot detergentem, alkoholem albo innym środkiem chemicznym, może tylko pogorszyć sytuację.
Tusze stosowane w systemach neutralizacji mają pozostawiać trwałe ślady. Próba ich usuwania może dodatkowo zniszczyć papier oraz zabezpieczenia banknotu.
Co więcej, samo zabarwienie ma znaczenie dla ustalenia, skąd pieniądze mogły pochodzić.
Dlatego podejrzanego banknotu nie należy prać, szorować ani wybielać.
Bankomat wydał taki banknot? Zgłoś to od razuW normalnej sytuacji zabarwiony banknot nie powinien zostać wydany klientowi.
Przepisy dotyczące klasyfikacji gotówki przewidują, iż banknoty posiadające cechy uszkodzenia przez system neutralizacji nie powinny być ponownie wydawane klientom.
Jeżeli jednak po wypłacie zauważymy podejrzane zabarwienie, warto od razu skontaktować się z bankiem i złożyć reklamację.
Dobrze również zachować potwierdzenie wypłaty lub informację o miejscu, godzinie i numerze bankomatu. Może to ułatwić wyjaśnienie sytuacji.
Nie wymienisz go jak zwykłego uszkodzonego banknotuTu pojawia się bardzo ważna różnica.
Zwykły naderwany, zaplamiony, postrzępiony czy odbarwiony banknot można w określonych przypadkach wymienić w kasie banku działającego w Polsce. NBP określa szczegółowe zasady takiej wymiany.
Banknot podejrzany o zabarwienie przez system antykradzieżowy podlega jednak specjalnej procedurze.
Takie pieniądze są przyjmowane do wymiany wyłącznie w oddziałach okręgowych Narodowego Banku Polskiego.
Sprawą może zainteresować się policjaProcedura nie kończy się na pozostawieniu banknotu w NBP.
Jeżeli osoba prywatna przedstawi do wymiany banknot noszący ślady działania systemu neutralizacji, Centrala NBP zawiadamia Komendę Stołeczną Policji.
Nie oznacza to automatycznie, iż osoba posiadająca pieniądz jest podejrzana o kradzież.
Chodzi o wyjaśnienie, w jaki sposób banknot znalazł się w obiegu i czy może mieć związek z przestępstwem.
Wymiana może nastąpić dopiero po uzyskaniu odpowiedniej informacji o zakończeniu postępowania lub odmowie jego wszczęcia.
Nie każda plama oznacza kradziony banknotNie trzeba jednak wpadać w panikę na widok każdego zabrudzenia.
Banknot może zostać przypadkowo poplamiony farbą, jedzeniem, długopisem czy inną substancją. NBP dopuszcza wymianę zwykłych banknotów zabrudzonych, zaplamionych, naderwanych czy odbarwionych, jeżeli można rozpoznać ich nominał i nie ma wątpliwości co do autentyczności.
Najbardziej charakterystyczny dla systemu neutralizacji jest sposób rozchodzenia się tuszu – od krawędzi w kierunku środka banknotu, często na dużej powierzchni.
Jeżeli nie jesteśmy pewni pochodzenia plamy, lepiej nie próbować samodzielnie rozstrzygać sprawy.
Nawet mocno zniszczony banknot może zachować wartośćInaczej wygląda sytuacja ze zwykłymi uszkodzeniami.
Jeżeli zachowało się ponad 75 proc. pierwotnej powierzchni banknotu, może on zostać wymieniony za pełną wartość nominalną.
Gdy zachowało się od 45 do 75 proc., można otrzymać połowę wartości. Banknot zachowany w mniej niż 45 proc. powierzchni zasadniczo nie kwalifikuje się do wymiany.
Te zasady nie powinny jednak być automatycznie stosowane do pieniędzy noszących ślady działania systemu antykradzieżowego, ponieważ dla nich przewidziano odrębną procedurę.
Zajrzyj do portfela przed płaceniemCharakterystyczny banknot może trafić do portfela zupełnie przypadkowo – razem z resztą wydaną w sklepie albo podczas innej transakcji gotówkowej.
Dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na nominał, ale także na nietypowe zabrudzenia.
Jeżeli banknot ma intensywne czerwone lub zielone plamy rozchodzące się od jego krawędzi, lepiej nim nie płacić. Może to być ślad działania systemu zabezpieczającego gotówkę przed kradzieżą. W takiej sytuacji adekwatnym miejscem do wyjaśnienia sprawy jest oddział okręgowy NBP, a nie kasa zwykłego sklepu.

4 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·