W nocy z czwartku na piątek, 29 maja, kilkanaście minut przed godziną 1:00, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego. Miejsce zdarzenia? Parking tuż przy murze Zakładu Karnego w Gębarzewie. Ogień pojawił się przed bramą więzienną – w odległości kilkunastu metrów od murów. Strażacy z OSP Żydowo oraz zawodowa jednostka z Gniezna dotarli na miejsce szybko. Jeden samochód stał już w płomieniach. Zanim udało się opanować ogień, zdążył przenieść się na drugi zaparkowany obok pojazd. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Ale okoliczności zdarzenia są coraz bardziej niepokojące.
Celowy podpalenie?
Nasze nieoficjalne ustalenia wskazują, iż to nie był przypadek. Ogień miał zostać podłożony celowo – pod konkretny samochód należący do jednego z funkcjonariuszy Służby Więziennej. Jak ustaliliśmy, podpalenia miał dokonać mężczyzna, który przyjechał z Poznania. Zamówił kurs przez aplikację, zapłacił kierowcy 500 złotych i poprosił, by na niego poczekał. Sam – w kapturze – wszedł na parking zastrzeżony dla pracowników Zakładu Karnego, oblał samochód łatwopalną substancją i podpalił. Potem uciekł w kierunku lasu. Taksówka – z dokumentami i portfelem sprawcy – została pod zakładem.
Kto podpalił? Czy już go ujęli?
Według naszych źródeł dowódca zmiany nie wypuścił żadnego z funkcjonariuszy poza teren Zakładu Karnego w celu podjęcia próby ugaszenia auta. Mężczyzna – popdpalacz miał działać na zlecenie. Cel: samochód oddziałowego. Drugie auto, które ucierpiało w pożarze także należy do funkcjonariusza SW.
To podpalenie podobno było na zlecenie kogoś osadzonego – twierdzi nasz informator.
Czy sprawca został zatrzymany? Jak mówi nam rozmówca:
Z tego co wiem, to już chyba go ujęli.
Nieoficjalnie wiemy, iż od momentu zdarzenia w Gębarzewie pracuje Inspektorat Wewnętrzny Spraw Wewnętrznych oraz Biuro Kontroli.
Parking tylko dla funkcjonariuszy
To istotna okoliczność. Parking, na którym doszło do podpalenia, znajduje się bezpośrednio przy murze więzienia. Jest oddzielony szlabanem – wjazd mają wyłącznie funkcjonariusze Zakładu Karnego. Oznacza to, iż sprawca musiał mieć wiedzę o tym, gdzie i kiedy uderzyć. Albo ktoś mu tę wiedzę przekazał.
Podpalił konkretny samochód. Kierował się dokładnie do tego auta – słyszymy.
Śledztwo trwa
Oficjalnie policja i straż pożarna nie potwierdzają jeszcze wersji o podpaleniu. Na miejscu zabezpieczono ślady, przesłuchiwani są świadkowie. Strażacy apelują o ostrożność i niepozostawianie pojazdów zbyt blisko siebie – choć w tym przypadku, jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, to nie przypadek zadecydował o skali zniszczeń.

17 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·