Koperta z pieczątką z Opola ląduje w skrzynce mieszkańca Warszawy, Trójmiasta czy Krakowa. Pierwsza reakcja jest niemal zawsze taka sama: to jakiś przekręt, przecież nigdy tam nie miałem żadnej sprawy. List trafia do kosza, a kilka tygodni później zaczyna się egzekucja komornicza.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Dlaczego akurat Opole dostało mandaty z całej Polski
Jeszcze do końca 2015 roku formalności związane ze ściąganiem opłat za mandaty karne realizowali poszczególni wojewodowie – każdy na swoim terenie. Od 1 stycznia 2016 roku wszystko się zmieniło. Minister Finansów wyznaczył w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu do poboru należności z terenu całego kraju, wynikających z grzywien nałożonych w drodze mandatu karnego, stanowiących dochód budżetu państwa – na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 100 § 13 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczeniach (t.j. Dz.U. z 2022 r.).
W praktyce oznacza to, iż nieważne, gdzie dostałeś mandat – w Zakopanem, Gdańsku czy Lublinie – wezwanie do zapłaty zawsze przyjdzie z Opola. Fizyczne centrum mandatowe mieści się przy ulicy Stanisława Moniuszki 9-10 w Nysie. Sam urząd otwarcie przyznaje, iż skala operacji jest gigantyczna. „Nasze linie telefoniczne mogą być przeciążone, ponieważ obsługujemy mandaty karne z całego kraju” – czytamy na oficjalnej stronie Centrum Mandatowego. Centralizacja miała uprościć procedury i ujednolicić sposób ściągania zaległości. W teorii brzmi sensownie. Problem w tym, iż większość Polaków o tym systemie po prostu nie wie.
Zapłaciłeś – i tak dostajesz wezwanie
Znaczna część pism z opolskiego urzędu trafia do osób, które mandat rzeczywiście zapłaciły. System jednak tego nie wie – bo przelew był źle opisany i automatyka nie potrafiła przypisać wpłaty do konkretnej sprawy. Wystarczy drobna literówka w nazwisku, pominięty numer mandatu w tytule przelewu albo wpłata z konta innej osoby – partnera czy współmałżonka. System przypisuje płatność do właściciela rachunku, więc przelew od kogoś innego automatycznie trafia do szarej strefy nieprzypisanych wpłat.
Urząd nie sprawdza, czy to pomyłka czy rzeczywista zaległość. Mechanizm działa schematycznie: brak wpłaty widocznej w systemie równa się przejście do kolejnego etapu. Najpierw wezwanie, potem tytuł wykonawczy, potem egzekucja komornicza. Komornik może zająć konto bankowe, część pensji, a dług za mandat wysokości 100 złotych rośnie przez odsetki i opłaty egzekucyjne do wielokrotności tej kwoty.
Jak odróżnić prawdziwe pismo od fałszywego
Popularność listów z Opola przyciągnęła uwagę oszustów. Podszywają się pod urząd, wysyłając fałszywe wezwania z prośbą o wpłaty na prywatne konta lub kontaktując się przez SMS-y z linkami do płatności. Prawdziwe pismo z Centrum Mandatowego ma kilka charakterystycznych cech – i żadna z nich nie obejmuje SMS-a z linkiem ani prywatnego rachunku bankowego.
Autentyczna korespondencja z Centrum Mandatowego przychodzi listem poleconym lub przez ePUAP. Zawiera oficjalny numer rachunku NBP O/O Bydgoszcz: 47 1010 0055 0201 6090 0999 0000 – potwierdzony na oficjalnej stronie opolskie.kas.gov.pl. Dokument zawiera dane urzędnika, numer sprawy i kod kreskowy. jeżeli masz wątpliwości, zadzwoń bezpośrednio do urzędu pod numer 77 549 20 00 w godzinach 7:30-15:30 – nie używaj numerów z podejrzanych wiadomości. Przed rozmową przygotuj numer mandatu, PESEL, datę wystawienia i dane przelewu.
Zapłaciłeś, a pismo i tak przyszło – co robić
Jeśli masz potwierdzenie wpłaty, nie czekaj z wyjaśnieniami. Urząd udostępnia adres mailowy: [email protected]. W wiadomości podaj numer mandatu, swoje dane i datę przelewu, a do wiadomości dołącz potwierdzenie transakcji w formie PDF lub zrzutu ekranu z bankowości elektronicznej. Im szybciej wyjaśnisz sprawę, tym mniejsze ryzyko, iż automatyczny system zdąży uruchomić kolejny etap windykacyjny.
Jeśli okaże się, iż mandat naprawdę nie jest opłacony – zapłać niezwłocznie. W tytule przelewu wpisz serię i numer mandatu, imię, nazwisko oraz PESEL. Przelew realizuj z własnego konta – wpłata z rachunku innej osoby może ponownie nie zostać prawidłowo przypisana.
Co Opole obsługuje, a co nie
Centrum Mandatowe w Nysie ściąga należności z mandatów karnych kredytowanych i zaocznych – czyli tych wystawianych przez policję, straż pożarną, inspekcje oraz inne uprawnione służby. Urząd nie obsługuje jednak wszystkich mandatów bez wyjątku. Poza jego adekwatnością pozostają mandaty wystawione przez straż miejską i straż gminną – te należy regulować w innym trybie. Centrum nie jest też adekwatne w sprawach mandatów karnych skarbowych, chyba iż wyraźnie wchodzą w zakres jego kompetencji.
Co istotne – Centrum Mandatowe nie jest organem odwoławczym. Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu nie ocenia, czy mandat był słusznie nałożony, i nie ma uprawnień do jego uchylenia. jeżeli kwestionujesz zasadność kary, musisz kontaktować się z jednostką, która mandat wystawiła – policją, inspekcją drogową lub inną służbą.
Co zrobić, żeby nie dostać pisma z Opola
Najskuteczniejsza ochrona to poprawny przelew. Dokonując wpłaty z tytułu mandatu, w polu „symbol formularza lub płatności” wpisz słowo MANDATY, a w polu „identyfikator zobowiązania” – serię i numer mandatu. Płać z własnego konta i zachowaj potwierdzenie transakcji przez co najmniej rok – najlepiej jako plik PDF w dedykowanym folderze.
Jeśli list z Opola już trafił do Twojej skrzynki – nie ignoruj go, choćby jeżeli jesteś przekonany o swojej racji. Brak reakcji uruchamia automatyczny ciąg zdarzeń kończący się egzekucją. Sprawdź najpierw, czy płaciłeś i z jakiego konta, czy opis przelewu zawierał numer mandatu i czy nie ma literówki w danych. o ile przelew był poprawny i pojawia się w historii konta – wyjaśnij to mailowo lub telefonicznie, zanim urząd przejdzie do kolejnego etapu. Działaj gwałtownie – czas w tym przypadku naprawdę działa na niekorzyść dłużnika.

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·