Spacerując po południowej części Grant Parku trudno ich nie zauważyć. Stoją w grupie, są ogromne, ciemne, surowe i trochę niepokojące. Nie mają głów ani rąk. Wyglądają jak tłum zatrzymany w pół kroku. Jedni mówią o nich potocznie „nogi”, inni „bezgłowe figury”, ale ich oficjalna nazwa to „Agora”.

Autorką rzeźb jest Magdalena Abakanowicz, wybitna polska artystka, której prace znajdują się w kolekcjach i przestrzeniach publicznych na całym świecie. „Agora” została zainstalowana w Chicago w 2006 roku i od tego czasu stała się jednym z tych miejsc, które zaskakują zarówno turystów, jak i mieszkańców miasta. Według Chicago Park District instalacja składa się ze 106 żeliwnych, bezgłowych torsów, a każda figura ma około 9 stóp wysokości.
Polski ślad w sercu Chicago
Dla Polonii ta instalacja ma szczególne znaczenie. W samym centrum amerykańskiego miasta, w jednym z najbardziej reprezentacyjnych parków Chicago, stoi monumentalne dzieło polskiej artystki. To nie jest mała rzeźba schowana w muzeum. To ogromna, otwarta przestrzeń sztuki, przez którą można przejść, zatrzymać się między figurami i poczuć ich skalę. Rzeźby powstawały w Polsce, w Poznaniu, przy udziale Magdaleny Abakanowicz i grupy polskich artystów. Chicago Park District podaje, iż wartość instalacji przekracza 3 miliony dolarów.
Dlaczego „Agora”?
Nazwa „Agora” pochodzi z języka greckiego i oznaczała miejsce spotkań — centralny plac w starożytnym mieście, gdzie ludzie rozmawiali, handlowali, debatowali i uczestniczyli w życiu publicznym. W Chicago ta nazwa nabiera nowego znaczenia. Zamiast gwarnego placu mamy milczący tłum. Zamiast twarzy — anonimowe sylwetki. Zamiast klasycznego pomnika — przestrzeń, przez którą każdy może przejść własną drogą. Figury są ustawione tak, jakby poruszały się w różnych kierunkach. Jedne zdają się iść razem, inne mijają się bez kontaktu. Część wygląda, jakby odłączała się od większej grupy. To właśnie sprawia, iż „Agora” działa na wyobraźnię. Można w niej zobaczyć tłum wielkiego miasta, anonimowość codziennego życia, samotność wśród ludzi albo po prostu ruch i energię downtown.
Niepokojące, ale fascynujące
„Agora” nie jest dekoracją w klasycznym sensie. To nie są piękne, wygładzone figury z marmuru. Nie ma tu twarzy, uśmiechu ani prostego przesłania. Rzeźby są szorstkie, ciężkie, rdzawe, a ich faktura przypomina korę drzewa, zniszczoną tkaninę albo ciało odciśnięte przez czas. To celowe. Magdalena Abakanowicz często podejmowała w swojej twórczości temat tłumu, anonimowości, jednostki i masowości. Jej figury nie są portretami konkretnych osób. Są raczej opowieścią o człowieku jako części większej grupy — społeczeństwa, historii, miasta, systemu. Dlatego te rzeźby można odbierać na wiele sposobów. Dla jednych są ponure. Dla innych — poruszające. Dla jeszcze innych — idealnie wpisane w Chicago, miasto ludzi ciągle idących, spieszących się, mijających na ulicach.
Sztuka, przez którą się przechodzi
Najciekawsze w „Agorze” jest to, iż nie ogląda się jej tylko z daleka. Trzeba wejść między figury. Dopiero wtedy czuje się ich wysokość, ciężar i dziwną obecność. Z bliska każda rzeźba wygląda inaczej. Ma inną fakturę, inne ustawienie i inny rytm.
Gdzie ich szukać?
„Agora” znajduje się w południowo-zachodniej części Grant Parku, w rejonie South Michigan Avenue i East Roosevelt Road, przy Hutchinson Field. Miejsce jest dostępne bezpłatnie, na otwartej przestrzeni parku. Nie trzeba kupować biletu ani wchodzić do muzeum. Wystarczy spacer. Oficjalna strona City of Chicago opisuje „Agorę” jako jedną z prac sztuki publicznej znajdujących się właśnie w tej części Grant Parku.
Co dalej z „Agorą”?
Warto też wiedzieć, iż w ostatnim czasie pojawiły się pytania o przyszłość tej instalacji w Grant Parku. W 2025 roku Chicago Sun-Times informował, iż 20-letnia umowa dotycząca instalacji i utrzymania „Agory” wygasa w sierpniu 2026 roku. Nie oznacza to automatycznie przeniesienia rzeźb, ale pokazuje, iż los jednej z najbardziej rozpoznawalnych instalacji sztuki publicznej w Chicago może być tematem dalszych rozmów. Dla wielu osób byłaby to duża zmiana, bo „Agora” przez lata wpisała się w krajobraz południowego Grant Parku. Stała się punktem orientacyjnym, miejscem zdjęć, spacerów i spotkań ze sztuką poza murami muzeum.
Ruda
Zdj. https://www.chicagoparkdistrict.com/parks-facilities/agora-artwork

1 godzina temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·