Tadeusz opisuje, jak wyglądał przemyt w latach 90. "W tym miejscu paliliśmy umowy"
Zdjęcie: Polsko-niemieckie przejście graniczne w Lubieszynie, 1993 r. Zarekwirowany kontener, który służył do przemytu (zdjęcie ilustracyjne)
Pamiętam, jak raz na Rosówku staliśmy w kolejce po niemieckiej stronie. Nagle podszedł do nas niemiecki celnik. Powiedział po polsku jedno słowo. choćby się nie zastanawialiśmy — mówi Tadeusz, były przemytnik. Ujawnia też, jak wyglądały kulisy tego procederu.









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·