Tadeusz opisuje, jak wyglądał przemyt w latach 90. "W tym miejscu paliliśmy umowy"

wiadomosci.onet.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Polsko-niemieckie przejście graniczne w Lubieszynie, 1993 r. Zarekwirowany kontener, który służył do przemytu (zdjęcie ilustracyjne)


Pamiętam, jak raz na Rosówku staliśmy w kolejce po niemieckiej stronie. Nagle podszedł do nas niemiecki celnik. Powiedział po polsku jedno słowo. choćby się nie zastanawialiśmy — mówi Tadeusz, były przemytnik. Ujawnia też, jak wyglądały kulisy tego procederu.
Idź do oryginalnego materiału