Szybka jazda ulicą Popiełuszki zakończona nieprzyjemnym finałem

7 godzin temu
Policyjny wideorejestrator przyłapał kierowcę peugeota, który pędził ulicą Popiełuszki z prędkością 111 km/h. Gdy mundurowi zatrzymali auto do kontroli, gwałtownie wyszło na jaw, iż zbyt ciężka noga to najmniejszy z problemów 46-letniego białostoczanina. Ciężka noga na ulicy Popiełuszki

Funkcjonariusze z białostockiej wydziału ruchu drogowego prowadzili rutynowe pomiary prędkości na ulicy Popiełuszki. W pewnym momencie w oko ich kamery i wideorejestratora wpadł samochód marki Peugeot. Zamiast przepisowych 70 km/h, licznik francuskiego auta wskazywał aż 111 km/h.

Mundurowi natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli drogowej. Za kierownicą siedział 46-letni mieszkaniec Białegostoku, który najwyraźniej bardzo spieszył się do celu.

Rutynowa rozmowa z kierowcą od razu wzbudziła wątpliwości policjantów. Od 46-latka wyraźnie wyczuwalna była silna woń alkoholu. Mundurowi nie zwlekali i sięgnęli po alkomat, aby zweryfikować stan trzeźwości mężczyzny.

Wynik badania urządzeniem zszokował choćby doświadczonych stróżów prawa. Urządzenie wykazało w organizmie białostoczanina blisko 2 promile alkoholu. W takim stanie mężczyzna bez cienia refleksji poruszał się po ruchliwej miejsk
Idź do oryginalnego materiału