Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę, 10 października, w placówce edukacyjnej przy ulicy Mińskiej na warszawskiej Pradze. Według wstępnych ustaleń 21-letnia kobieta miała zaatakować ostrym narzędziem trzy osoby. Sytuacja mogła zakończyć się znacznie tragiczniej, gdyby nie zdecydowana reakcja pracownika uczelni, który obezwładnił podejrzewaną.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na terenie placówki przy ulicy Mińskiej w Warszawie. Z dotychczasowych informacji wynika, iż 21-latka miała zaatakować dwie nastolatki, które znajdowały się przed szkołą. W wyniku zdarzenia obrażenia odniosły również inne osoby, a łączna liczba poszkodowanych kobiet wyniosła trzy.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Poszkodowanym udzielono pomocy, a dwie ranne nastolatki zostały przewiezione do szpitala.
Jak wynika z najnowszych ustaleń, kluczową rolę odegrał pracownik placówki, który był świadkiem zdarzenia. Mężczyzna miał obezwładnić 21-latkę podejrzewaną o przeprowadzenie ataku. Dzięki jego reakcji możliwe było powstrzymanie kobiety i zabezpieczenie sytuacji do czasu przybycia odpowiednich służb.
Ustalono również, iż podejrzewana była uczennicą tej placówki. Okoliczności, które doprowadziły do tak niebezpiecznego zdarzenia, pozostają jednak niejasne.
Wśród poszkodowanych znalazła się 17-latka, która doznała ran ciętych przedramienia. Jak przekazano w informacjach udostępnionych mediom przez policję, jej obrażenia nie zagrażały życiu.
Młodszy aspirant Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji potwierdził wcześniej, iż dwie ranne nastolatki zostały przetransportowane do placówki medycznej. Potwierdzono również użycie niebezpiecznego narzędzia.
Dlaczego doszło do ataku?
To jedno z najważniejszych pytań, na które odpowiedź będą musieli znaleźć śledczy. Na obecnym etapie nie są znane motywy działania 21-latki. Policjanci ustalają dokładny przebieg zdarzenia, analizują zebrane informacje i wyjaśniają okoliczności, w jakich doszło do ataku.
Sprawa jest rozwojowa. Do czasu zakończenia czynności śledczych nie można jednoznacznie przesądzać, co doprowadziło do dramatycznych wydarzeń na warszawskiej Pradze.

Fot. Warszawa w Pigułce , Warszawska Grupa Luka&Maro
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·