Szokujące znalezisko. Bus pełen "Labubu". Ponad 9 tys. breloków zatrzymanych przez służby

12 godzin temu
Labubu to bez wątpienia najpopularniejsza maskotka ostatnich miesięcy. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymali busa, w którym przewożono ponad 9 tysięcy pluszaków. Wszystkie okazały się podrobione. Ich wartość oszacowano na 3 miliony złotych.
Labubu to postać stworzona przez hongkońsko-belgijskiego projektanta Kasinga Lunga. Maskotki są sprzedawane przez chińską sieć detaliczną Pop Mart. Charakteryzują się okrągłymi, futrzastymi ciałkami, szeroko otwartymi oczami, spiczastymi uszami oraz ostrymi zębami. Ich cena zmienia się w zależności od wielkości i wyglądu. Niektóre wersje kosztują choćby ponad 1000 zł.


REKLAMA


Zobacz wideo Zabawki, które pomogą twojemu dziecku rozwijać umiejętności


Podrabiane Labubu. Celnicy przejęli maskotki
Z tego względu zabawka stała się celem nieuczciwych producentów, którzy wypuszczają na rynek tańsze kopie. Pod koniec sierpnia Lubuska Krajowa Administracja Skarbowa zatrzymała do kontroli dostawczego busa. Miało to miejsce na terenie byłego Drogowego Przejścia Granicznego w Świecku. W środku auta było 39 kartonów i 9 worków jutowych, w których znajdowały się pluszowe zabawki typu brelok.


Łącznie to 9360 sztuk maskotek. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej sprawdzili towar. Okazało się, iż część ma podrobione logotypy znanych marek, a część jest legalna. Zostały zabezpieczone w sprawie ochrony praw własności intelektualnej. Kierowca twierdził, iż nie wiedział, jaki towar przewoził.


Labubu (zdjęcie ilustracyjne)Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl


Labubu czy Lafufu? Handel podróbkami kwitnie
Z przewożonych w busie maskotek schodzi farba po przetarciu palcem. Na dodatek nie spełniają wszystkich funkcji użytkowych, nie mają hologramów, nie spełniają norm jakości i mogą być niebezpieczne dla zdrowia użytkowników. Szacunkowa wartość oryginalnego towaru wynosi prawie 3 mln zł. KAS przypomina, iż handel podróbkami jest przestępstwem. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Warto dodać, iż powstało choćby specjalne, potoczne określenie na nieautoryzowane i często niskiej jakości podróbki Labubu. Nazwę "Lafufu" wymyślili kolekcjonerzy. Służy do identyfikacji tanich imitacji. Oryginalne figurki są wykonane z dbałością o detale, a ich futerko jest miękkie oraz gęste. Podróbki mają często sztywne futro, wystające nitki i są nierówno pomalowane.


Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału