Szef policjantów w Toronto żąda przeprosin od sędzi

bejsment.com 1 godzina temu

Sędzia Molloy (od lewej do prawej), Umar Zameer, detektyw Adam Taylor, Nader Hasan i Michael Cantlon na zdjęciu z sali sądowej w Toronto, 20 marca 2024 r.

Szef Stowarzyszenia Policji Toronto (TPA) Clayton Campbell wezwał sędzię Sądu Najwyższego Anne Molloy do publicznych przeprosin wobec trzech funkcjonariuszy, których wcześniej oskarżyła o możliwe składanie fałszywych zeznań i zmowę podczas procesu Umara Zameera.

Apel Campbella pojawił się po opublikowaniu raportu Policji Prowincji Ontario (OPP), który oczyścił z zarzutów detektywa-konstabla Scharnila Paisa, detektywa-konstabla Antonia Correę oraz sierżant Lisę Forbes. Niezależna analiza nie wykazała żadnych dowodów krzywoprzysięstwa ani zmowy.

– Choć zostali oczyszczeni, to nie powód do świętowania. Należą im się przeprosiny – powiedział Campbell, podkreślając, iż komentarze sędzi doprowadziły do publicznego podważenia reputacji policjantów i całej formacji.

Śledztwo zlecił szef policji Toronto Myron Demkiw po tym, jak sędzia Molloy zasugerowała, iż funkcjonariusze mogli uzgadniać swoje zeznania. Sami zainteresowani stanowczo temu zaprzeczali.

Sprawa ma związek z procesem Umara Zameera, który został uniewinniony od zarzutów związanych ze śmiercią detektywa Jeffreya Northrupa. Funkcjonariusz zginął 1 lipca 2021 roku, potrącony przez samochód w podziemnym garażu przy ratuszu w Toronto.

Campbell ocenił, iż zarzuty sędzi naraziły policjantów na „ból i traumę”, a postępowanie trwało dwa lata. Nie wykluczył również podjęcia dalszych kroków prawnych wobec sędzi w przyszłości.

W odpowiedzi na pytania o wiarygodność dochodzenia prowadzonego przez policję wobec policjantów, Campbell wskazał na wcześniejsze sprawy, w których funkcjonariusze byli zatrzymywani i oskarżani przez własne służby.

Szef TPS Myron Demkiw bronił rzetelności przeglądu, podkreślając, iż OPP dysponuje odpowiednimi kompetencjami do prowadzenia takich postępowań. Zwrócił też uwagę na ciężar, jaki spoczywał na funkcjonariuszach w trakcie śledztwa.

– Ich reputacja była publicznie podważana. To ogromne obciążenie – zaznaczył, dodając, iż raport wskazał również na niedociągnięcia w pierwotnej rekonstrukcji zdarzenia.

Demkiw zapowiedział dalsze działania mające na celu wzmocnienie nadzoru i standardów pracy w policji.

Idź do oryginalnego materiału