Syn zaatakował matkę. 53-latek nie po raz pierwszy znęcał się nad rodziną

2 godzin temu

Policjanci z posterunku w Śmiglu (powiat kościański) w sobotni poranek, 11 kwietnia 2026 roku, otrzymali zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego mężczyzny, który zaatakował swoją matkę.

Uderzył matkę, uciekła do sąsiadów

53-latek szarpał rodzicielkę i uderzył ją w twarz. Cios był na tyle silny, iż pojwiła się krew. Roztrzęsiona kobieta zdołała uciec do sąsiadów. Przybyli na miejsce funkcjonariusze zastali w mieszkaniu wyraźnie pobudzonego sprawcę. Mężczyzna, który od dłuższego czasu nadużywał alkoholu, został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.

- Funkcjonariusze wydali wobec 53-latka prewencyjny nakaz natychmiastowego opuszczenia miejsca zamieszkania oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. Sporządzona została również „Niebieska Karta”, której procedura umożliwia koordynację działań policji oraz instytucji pomocowych w celu zapewnienia osobom doznającym przemocy kompleksowego wsparcia i stałego monitorowania ich sytuacji - opowiada st. asp. Jarosław Lemański, oficer prasowy KPP w Kościanie.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/11-miesieczne-niemowle-skatowane-przez-ojca-lista-zarzutow-przeraza/8fzZl52Mgup8GwYkTtlQ

53-latek nie po raz pierwszy znęcał się nad rodziną

Po zgromadzeniu materiału dowodowego oraz wytrzeźwieniu, mężczyzna usłyszał zarzuty znęcania się nad rodzicami oraz spowodowania uszkodzenia ciała swojej matki, trwającego powyżej 7 dni. Sąd rejonowy, po rozpatrzeniu wniosku o zastosowanie środków zapobiegawczych, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 53-latka na okres trzech miesięcy.

Nie był to pierwszy tego rodzaju wybryk zatrzymanego. Wcześniej był już skazany za przestępstwo znęcania się nad rodziną. Orzeczona wobec niego kara została zawieszona na okres próby. Ataku na matkę dopuścił się w trakcie jej trwania, co prawdopodobnie będzie miało istotny wpływ na dalsze decyzje sądu.

- Przemoc domowa to przestępstwo, które nigdy nie powinno być bagatelizowane. Osoby doświadczające przemocy mogą liczyć na pomoc służb oraz instytucji wsparcia. W sytuacjach zagrożenia należy niezwłocznie powiadomić policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Reagowanie może uratować zdrowie, a choćby życie osób pokrzywdzonych - podkreśla st. asp. Jarosław Lemański.

Idź do oryginalnego materiału