Strzały obok dorożek w Krakowie. Świadek opisał dramatyczną reakcję konia

36 minut temu

Samochód przejeżdżający obok dorożek, odgłosy strzałów i ludzie szukający schronienia. Świadek strzelaniny w Krakowie opowiedział Interii o chwilach grozy na Rynku Głównym. W jego relacji pojawia się także koń, który gwałtownie zareagował podczas zdarzenia.

Fot. Pixabay

Samochód przejechał obok dorożek

Konrad, rozmówca Interii, znajdował się w rejonie ul. Sławkowskiej i Rynku Głównego. Początkowo sądził, iż słyszy petardy. Następnie zobaczył uciekających ludzi i czarny samochód.

Opisując przejazd pojazdu obok dorożek, powiedział, iż „koń z dorożkarzem uniósł się do góry”. Relacjonował również, iż widział strzały oddawane z okna kierowcy. Sam schronił się w komisariacie, gdzie znajdowali się już inni ludzie.

Relacja nie potwierdza postrzelenia zwierzęcia

Opis świadka wskazuje na gwałtowną reakcję konia w trakcie ataku. Nie pozwala jednak stwierdzić, iż zwierzę zostało trafione pociskiem lub odniosło inne obrażenia.

W sprawdzonych źródłach nie znalazło się potwierdzenie zranienia konia ani informacja o jego stanie i ewentualnej pomocy weterynaryjnej. Nie należy więc przedstawiać postrzelenia zwierzęcia jako ustalonego faktu.

Tragedia w centrum miasta

Według informacji Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przytoczonej przez Onet w strzelaninie zginęło 6 osób, a 15 zostało rannych. Sprawca został postrzelony podczas zatrzymania i trafił do szpitala.

Idź do oryginalnego materiału