Stracili ponad 2 mln zł. Szesnasnaścioro oszukanych w ciągu dwóch tygodni w Warszawie

2 godzin temu

Szesnaście osób oszukanych w Warszawie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Łącznie stracili ponad 2 mln zł. Oprócz pieniędzy łupem przestępców padała złota biżuteria, zegarki i kolekcjonerskie monety. W kilku przypadkach osoby pokrzywdzone przekazywały rzekomemu policjantowi swoją kartę bankomatową wraz z kodem PIN.

Stołeczni policjanci od początku lutego zatrzymali już 13 osób. Większość z nich została już tymczasowo aresztowana na 3 miesiące.

Jak działają oszuści?

Oszuści najczęściej podają się za pracownika poczty, który mówi o pilnej korespondencji oczekującej na odbiór. Chwilę później odbieramy kolejny telefon od osoby, która podaje się za policjanta i informuje nas o tym, iż poprzednia informacja to próba oszustwa. Przekonuje nas, iż koniecznie musimy wypłacić z banku wszystkie oszczędności i przekazać funkcjonariuszowi Policji lub pozostawić w umówionym miejscu.

Częstym zabiegiem oszustów jest też przesyłanie na naszą pocztę elektroniczną fałszywej legitymacji pracownika banku. Celem jest uwiarygodnienie bajki o zagrożonych na koncie środkach pieniężnych. Na kolejnym etapie tego procederu przesyłamy całość swoich oszczędności na „specjalnie przygotowany rachunek bankowy”. Więcej ich nie zobaczymy.

Kolejną historią jest wypadek lub choroba bliskiej nam osoby. Odbieramy telefon od lekarza, który informuje o ciężkim stanie pacjenta. Potrzebna jest duża suma pieniędzy na leczenie lub pilną operację. Podaną kwotę musimy przekazać osobie, która niebawem pojawi się u nas w domu.

Innym rodzajem takiego oszustwa, jest inwestycja w kryptowaluty lub złoto. W sieci znajdujemy reklamę aplikacji, dzięki której w szybki sposób możemy podwoić nasz wkład pieniężny. Kontaktuje się z nami fałszywy doradca finansowy, obiecując złote góry. W tym przypadku przez dłuższy czas nie jesteśmy świadomi, iż nasze pieniądze należą już do oszustów, gdyż aplikacja pokazuje wykresy rosnącej inwestycji. Chcąc wypłacić „zysk”, doradca finansowy przekonuje nas, iż to nie jest najlepszy czas, ponieważ firmowi analitycy przewidują dalszy wzrost wartości danego surowca.

Idź do oryginalnego materiału