Spał w śpiworze na gołej ziemi, gdy nadszedł mróz. Policjanci odnaleźli go w lesie w ostatniej chwili

21 godzin temu

Dzielnicowi z Trzebiechowa uratowali 68-latka, który nocował w lesie podczas silnych mrozów. Mężczyzna spał w śpiworze rozłożonym na ziemi i odmawiał pomocy, jednak funkcjonariusze podjęli zdecydowane działania.

Jak ustalono, dzielnicowy z Nietkowic od dłuższego czasu interesował się losem seniora, który nie miał stałego miejsca zamieszkania. Regularnie sprawdzał, gdzie przebywa i w jakim jest stanie, a gdy nie pełnił służby, jego koledzy przejmowali te obowiązki. W środę, 7 stycznia, przy zapowiadanych na noc bardzo niskich temperaturach, policjanci postanowili ponownie zweryfikować sytuację mężczyzny.

Gdy nie zastali go w zwyczajowych miejscach, ruszyli w kierunku pobliskiego lasu. Tam natrafili na 68-latka śpiącego na mrozie, bez żadnego schronienia. Choć twierdził, iż nie potrzebuje wsparcia, biorąc pod uwagę bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia i życia, funkcjonariusze wezwali pogotowie. Po badaniu ratownicy zdecydowali o przewiezieniu mężczyzny do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc i został objęty dalszą opieką.

Zimowe miesiące są szczególnie niebezpieczne dla osób w kryzysie bezdomności. Policja apeluje, by nie pozostawać obojętnym i reagować na widok osób przebywających na mrozie w altanach, pustostanach czy lasach. Każde zgłoszenie do odpowiednich służb może uratować czyjeś życie.

Idź do oryginalnego materiału