SMS-y uwiarygodniły oszustów. 30-latka straciła 30 tys. zł

1 dzień temu

30-letnia mieszkanka powiatu ostrołęckiego padła ofiarą oszustów podszywających się pod pracowników banku. Przestępcy przekonali kobietę, iż ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane i iż jej oszczędności są zagrożone.

Działając pod presją czasu, przekazała kody do szybkich płatności, tracąc 30 tys. zł.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności podczas rozmów telefonicznych z nieznajomymi.

Fałszywy pracownik banku uśpił jej czujność

We wtorek, 22 lipca, do policjantów zgłosiła się 30-letnia mieszkanka powiatu ostrołęckiego, która zawiadomiła o oszustwie metodą „na pracownika banku”.

Kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za przedstawiciela banku. W trakcie rozmowy otrzymała wiadomość SMS, która miała uwiarygodnić rozmówcę. Z jej treści wynikało, iż kontaktuje się z nią opiekun prowadzonej sprawy.

– Mężczyzna poinformował kobietę, iż ktoś próbował zaciągnąć kredyt na jej dane. Następnie przekazał, iż połączy ją z rzekomym działem technicznym banku, który ma zablokować nieautoryzowane działania oraz powiadomić Policję – informuje nadkom. Tomasz Żerański.

Chwilę później 30-latka otrzymała kolejnego SMS-a z numerem rzekomej sprawy.

Kolejna osoba podająca się za pracownika banku przekonywała ją, iż doszło do włamania na konto, a jedynym sposobem zabezpieczenia pieniędzy jest wygenerowanie i przekazanie kodów do szybkich płatności.

– Kobieta, będąc przekonana, iż rozmawia z prawdziwymi pracownikami banku, kilkukrotnie przekazała kody do płatności i zatwierdziła transakcje. W wyniku działania oszustów straciła 30 tysięcy złotych – przekazuje nadkom. Tomasz Żerański.

Dopiero około dwóch godzin po zakończeniu rozmowy skontaktowała się z infolinią swojego banku.

Wówczas prawdziwy pracownik poinformował ją, iż padła ofiarą oszustwa.

Pracownik banku nigdy nie poprosi o kody do płatności

Policja przypomina, iż pracownicy banków nigdy nie proszą klientów o przekazywanie kodów do szybkich płatności, danych kart płatniczych, haseł ani o zatwierdzanie transakcji w celu rzekomego zabezpieczenia środków.

– o ile otrzymamy telefon z informacją o zagrożeniu naszych pieniędzy, natychmiast zakończmy rozmowę i samodzielnie skontaktujmy się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru infolinii lub udając się do najbliższej placówki – apeluje nadkom. Tomasz Żerański.

Funkcjonariusze podkreślają, aby nie działać pod wpływem emocji i presji czasu.

Warto zachować chłodną głowę oraz ostrzegać swoich bliskich przed metodami stosowanymi przez oszustów. Dzięki wzajemnej czujności można uchronić siebie i innych przed utratą oszczędności.

mat

Idź do oryginalnego materiału