Śmiertelny lincz Antify

piotrkoj.pl 1 dzień temu

Śmiertelny lincz popełniony przez lewacką grupę na 23-letnim Quentinie Deranque, nawróconym katoliku, patriocie, studencie filozofii i matematyki, wstrząsnął Francją. Lewica usiłuje bagatelizować i rozmywać ten mord. Policja zwlekała ze śledztwem i aresztowania bojówkarzy Antify miały miejsce dopiero po pięciu dniach od wydarzenia. Wśród 11 podejrzanych o zabójstwo znajdują się m.in. dwaj asystenci parlamentarni oraz były stażysta posła LFI (Zbuntowana Francja), Raphaëla Arnault. To duży kłopot dla tej partii, która jednak nie chce usunąć ze swoich szeregów założyciela bojówki „Młoda Gwardia”. Znalazła się przez to w ogniu krytyki, płynącej choćby z lewej strony.

Młody katolik został napadnięty przez bandę, która „chroniła” polityczny wiec eurodeputowanej Rimy Hassan na uczelni Science Po w Lyonie. Wśród atakujących byli współpracownicy Arnaulta. Polityk ten w 2018 roku zakładał organizację Jeune Garde Antifasciste („Młoda Gwardia Antyfaszystowska”), w nazwie niewątpliwie nawiązującą do „dzielnych Komsomolców” z powieści stalinisty Fadiejewa. Francuscy „komsomolcy” z JGA brali udział w ulicznych bójkach i napadach na miejsca oraz wydarzenia kojarzone z prawicą. Arnault choćby usłyszał wyrok za „przemoc grupową”. Odgrażał się też „zrobieniem porządku” z polskim Ruchem Obrony Granic, który nie chciał wpuszczać do kraju migrantów. „Młoda Gwardia” została administracyjnie rozwiązana w 2025 roku. W jej miejsce powołano natychmiast organizację Etteons la flamme („Zgaśmy Płomień”), która kontynuuje tego typu akcje i została włączona w szerszy ruch Antify. Były członek JGA w wywiadzie dla „Le Parisien” opisał sylwetkę zatrzymanego Favrota, asystenta posła, który jest „najlepszym kumplem Arnaulta, jest wobec niego lojalny i dba o jego bezpieczeństwo”. Jak ocenił, ten zawsze jest w centrum ulicznych starć i „bije mocno”. Dodał, iż Jacques-Elie Favrot „odegrał kluczową rolę w działaniach terenowych Młodej Gwardii”. Miał być wysyłany także do innych miast, żeby atakować ludzi i „ogłaszać je [miasta] naszymi terytoriami”. Komentując zabójstwo studenta Quentina Deranque, były aktywista Młodej Gwardii wyznał, iż wcale nie był tym zaskoczony. – Wiedzieliśmy, iż prędzej czy później do tego dojdzie – stwierdził. Do aresztu trafił też Robin Chalendard, kolejny asystent tego samego parlamentarzysty.

Idź do oryginalnego materiału