Śmierć 66-latka w markecie. Alarm przy bramce uruchomił serię zdarzeń

1 godzina temu
W piątek w sklepie przy Alei Krakowskiej w warszawskiej dzielnicy Włochy doszło do tragedii. 66-letni mężczyzna, zatrzymany przez ochronę po uruchomieniu alarmu przy bramce wyjściowej, zasłabł jeszcze przed przyjazdem policji. Godzinna reanimacja nie przyniosła skutku. Okoliczności zdarzenia bada stołeczna policja, która zabezpieczyła zapis monitoringu.
Idź do oryginalnego materiału