Śluby milczenia jak w mafii, strzelaniny i rzucanie granatami. "Toksyczna męskość" w Niemczech przerodziła się w niespotykaną dotąd przemoc

2 godzin temu
Zdjęcie: Policjanci na przystanku tramwajowym Charlottenplatz sprawdzający, czy pasażerowie przestrzegają zakazu posiadania noży w tramwajach i autobusach, Stuttgart, Badenia-Wirtembergia, Niemcy, 20 listopada


Strzelaniny z przejeżdżających samochodów i rzucanie granatami ręcznymi: w Stuttgarcie przemoc na ulicach przybrała nową formę. — Zetknęliśmy się ze zjawiskiem, którego nie dało się przyporządkować do żadnego z naszych systemów definicji. Nie były to starcia klanów, nie była to typowa przestępczość zorganizowana, ani też gangi, które chcą gwałtownie zarobić dużo pieniędzy na kokainie — wspomina prezes Krajowego Urzędu Kryminalnego Andreas Stenger. Doświadczony policjant opowiada, jak doszło do tego, iż w miejscu słynącym ze stabilności i porządku pojawiła się przemoc napędzana przez młodych mężczyzn, która zatrwożyła całe Niemcy
Idź do oryginalnego materiału