Sprawę rolników, którzy zostali skazani za smród w Domaszkowicach, opisał serwis topagrar.pl. Jest ona owocem skarg mieszkańców Domaszkowic. To oni przez lata skarżyli się na fetor związany z hodowlą świń. Tę we wsi prowadzi rodzina Bulików: ojciec, synowie oraz ich żony. Chlewni jest pięć, mieszczą łącznie około ośmiu tysięcy świń.
Jak informuje topagrar.pl, w latach 2011–2021 do burmistrza Nysy wpłynęło 47 skarg na chlewnie w Domaszkowicach. Wśród nich było 14 skarg na uciążliwość zapachową, a w 12 przypadkach problem udało się potwierdzić. Mieszkańcy przekonywali, iż rolnicy w niewłaściwy sposób nawożą pola oraz iż ich działalność ma negatywny wpływ na środowisko.
Wiosną 2024 roku Prokuratura Rejonowa w Nysie skierowała przeciwko rodzinie Bulików akt oskarżenia. Śledczy zarzucili im, iż dopuścili się „zanieczyszczenia powietrza w ten sposób, iż doszło do emisji do atmosfery z pól spryskiwanych gnojowicą z lagun, z pomieszczeń inwentarskich oraz z miejsc gromadzenia odpadów stałych odorów, w szczególności amoniaku, gazów cieplarnianych i siarkowodoru, co mogło doprowadzić do negatywnego samopoczucia mieszkańców Domaszkowic (…)”.
Śledczy argumentowali, iż to skutkowało znacznym obniżeniem jakości powietrza. Wskazywali, iż rolnicy nie zachowali zalecanej odległości od zabudowań, wynoszącej 500 metrów.
„Skala produkcji przesądza o tym, iż działalność należy uznać za uciążliwą” – argumentowali śledczy w akcie oskarżenia.
Skazani za smród w Domaszkowicach. Rolnicy ukarani ośmioma miesiącami więzienia w zawieszeniu
Pod koniec stycznia Sąd Rejonowy w Nysie skazał sześcioro rolników z Domaszkowic. Wszystkich uznał winnymi. I każdemu wymierzył karę ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok.
Na tym nie koniec. Skazani rolnicy mają wpłacić 10 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Mają też pokryć koszty sądowe sprawy.
Wyrok nie jest prawomocny, a rolnicy skazani za smród w Domaszkowicach zapowiadają apelację. W rozmowie z serwisem topagrar Rajmund Bulik zapewniał, iż rodzina prowadzi gospodarstwo zgodnie z obowiązującymi normami i przepisami. Mówił, iż Bulikowie mają plany nawozowe i 300 ha ziemi do rozprowadzania gnojowicy. Wskazywał, iż badania gleby nie wykazały przekroczeń norm. Zwracał uwagę, iż ani inspekcja weterynarii, ani Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie miały zastrzeżeń.
– Działamy zgodnie z prawem. Ten wyrok został wydany tak, jakby w Polsce obowiązywał zakaz wylewania gnojowicy na pola, a takiego zakazu nie ma. jeżeli komuś to się nie podoba, powinien walczyć o zmianę przepisów, a nie wyroki dla nas – stwierdził Rajmund Bulik.
Z drugiej strony topagrar.pl przytacza jednak wyniki badań, jakie prowadził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Opolu. Jesienią 2023 roku WIOŚ nakazała wstrzymanie działalności chlewni w Domaszkowicach z końcem lutego 2024 roku.
Nie pierwsza sprawa związana z uciążliwymi zapachami
Można być pewnym, iż to, jak dalej potoczy się sprawa rolników, którzy zostali skazani za smród w Domaszkowicach, będzie pilnie obserwowana przez całą branżę hodowlaną. Może ona bowiem nieść dla niej daleko idące konsekwencje.
Dodajmy, iż sprawa z Domaszkowic nie jest pierwszą tego typu. Jak przypomina serwis WP Finanse, w lipcu 2025 roku nastąpił finał sprawy Szymona Kluki, rolnika spod Łodzi. Pozwali go sąsiedzi skarżący się na uciążliwe zapachy z jego chlewni. Mężczyzna zwracał uwagę, iż „nie ma miary smrodu”. Ale ostatecznie Sąd Najwyższy oddalił jego skargę kasacyjną.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·