Samolot na pasie, silniki w górę i… nagłe „stop”. Straż Graniczna wyciągnęła pasażera z kołującej maszyny

2 godzin temu

To miały być rutynowe minuty przed lotem do Dortmundu, ale dla jednego z pasażerów podróż zakończyła się, zanim maszyna oderwała się od ziemi. W poniedziałkowe popołudnie na katowickim lotnisku rozegrały się sceny rodem z kina akcji. Kapitan musiał zatrzymać kołujący samolot, by na pokład mogli wejść funkcjonariusze Straży Granicznej. Cała operacja spowodowała 27 minut opóźnienia wylotu.

Wyścig z czasem na pasie startowym

Była godzina 16:30. Samolot linii lecącej do Niemiec znajdował się już na drodze kołowania, kierując się prosto na pas startowy. Pasażerowie zapinali pasy, a stewardessy kończyły instruktaż bezpieczeństwa. W tym samym momencie w centrum operacyjnym Straży Granicznej w Pyrzowicach zapadła błyskawiczna decyzja: zatrzymać maszynę.

Funkcjonariusze otrzymali pilną informację – na pokładzie znajduje się mężczyzna, który jest poszukiwany przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu.

Podejrzany o paserstwo w rękach mundurowych

Mężczyzna, który liczył na bezpieczne opuszczenie kraju, był poszukiwany za przestępstwo z art. 291 § 1 kk, czyli paserstwo umyślne. Prokuratura wydała nakaz jego zatrzymania i doprowadzenia do najbliższej jednostki policji.

Gdy tylko informacja dotarła do służb lotniskowych, maszyna została zawrócona z drogi kołowania. Funkcjonariusze Straży Granicznej weszli na pokład, ujęli zaskoczonego pasażera i pod eskortą wyprowadzili z samolotu. Dla reszty podróżnych oznaczało to nieplanowany postój – zatrzymanie pasażera spowodowało opóźnienie rejsu do Dortmundu o dokładnie 27 minut.

Przystanek: Bytom

Podobnie jak zatrzymany kilka dni wcześniej oszust podatkowy, który zamiast do Egiptu trafił do celi, tak i ten bohater spędził „wolny” czas w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w Bytomiu pozostając do dyspozycji wrocławskiej Policji.

Lotnisko – pułapka bez wyjścia?

Przypadek z Dortmundem to jasny sygnał dla osób ukrywających się przed prawem: lotnisko to miejsce, gdzie systemy bezpieczeństwa działają w czasie rzeczywistym. choćby jeżeli uda Ci się przejść przez bramki i usiąść w fotelu samolotu, Straż Graniczna ma prawo – i jak widać, nie waha się go użyć – zawrócić całą maszynę, by dopełnić sprawiedliwości.

Pyrzowicka Straż Graniczna po raz kolejny udowodniła, iż ich czujność kończy się dopiero wtedy, gdy koła samolotu schowają się w kadłubie nad granicą państwa.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów ŚOSG

Idź do oryginalnego materiału