Sąd zdecydował ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Minister Żurek: prokuratura złoży zażalenie

1 godzina temu

Jest decyzja ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w środę byłemu wiceszefowi MS Marcinowi Romanowskiemu list żelazny - poinformował obrońca posła PiS, mec. Bartosz Lewandowski. Decyzja jest nieprawomocna.

Jak poinformowała rzeczniczka sędzia Anna Ptaszek, sąd uznał, iż lepszą decyzją będzie wydanie listu i wyjaśnienie sprawy, niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach. Prok. Piotr Woźniak zapowiedział już zaskarżenie tej decyzji.

Minister Waldemar Żurek zapowiada zażalenie

- Ja nie mam wątpliwości, iż prokuratura powinna żalić się na tę decyzję - powiedział Żurek w Polsat News po ogłoszeniu decyzji sądu. Zwrócił uwagę, iż sąd zastosował "bardzo dziwną figurę procesową, kiedy nie uznał treści konkretnego przepisu, który mówi, iż w przypadku, gdy prokurator wniesie sprzeciw od takiego wniosku o list żelazny, to sąd jest nim związany". Chodzi o art. 281 par. 2 k.p.k., według którego w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu.

- Oczywiście można się zastanawiać, czy ten przepis jest zgodny z konstytucją czy nie, ale radziłbym tutaj sądowi poczekać na ewentualne zaskarżenie go do Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił szef MS.

Jak dodał, dla niego wielkim problemem jest fakt, iż w sprawie orzekał tzw. neosędzia, który otrzymał nominację w 2021 roku. - Chcę, żebyśmy z pewnym dystansem spojrzeli na to rozstrzygnięcie. Mam z tym duży problem, ponieważ mamy takie osoby, które podejmują bardzo kontrowersyjne decyzje, a ich tytuły, powołania, oraz ich zachowanie w czasie tzw. kryzysu praworządności, były bardzo wątpliwe. Więc to niestety w tej sprawie moim zdaniem może kłaść się cieniem na decyzji procesowej sądu - mówił prokurator generalny.

Żurek zaznaczył, iż chyba nikt nie spodziewał się tego typu rozstrzygnięcia, które mówi: "przepis istnieje, ale ja go nie zastosuję".

Minister opublikował również wpis na platformie X, w którym podkreślił: "Nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry. Prokuratura złoży zażalenie na decyzję o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego".

Nie ma i nie będzie bezkarności dla ludzi Zbigniewa Ziobry.

Prokuratura złoży ZAŻALENIE na decyzję o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego.

Spójrzmy prawdzie w oczy: kto jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w…

— Waldemar Żurek (@w_zurek) September 30, 2026

Rzeczniczka warszawskiego SO powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, iż zmiana w procedurze dokonana w poprzedniej kadencji miała na celu wzmocnienie pozycji prokuratora. - Sąd jednak uznał, iż te regulacje nie mogą go wiązać, ponieważ sąd ma obiektywnie, bezstronnie rozstrzygnąć tę sprawę - przekazała.

Dodała, iż sąd stanął na stanowisku, iż zastosowanie przepisu, który uzależnia wydanie listu żelaznego od stanowiska prokuratura, jest sprzeczne z konstytucją i przepisami prawa międzynarodowego. - Mamy równowagę stron postępowania zagwarantowaną w kodeksie - mówiła sędzia Ptaszek. Zaznaczyła, iż sąd uznał, powołując się na orzeczenia sądów apelacyjnych, iż "ten przepis nie może wiązać sądu".

Prok. Woźniak oświadczył natomiast, iż sąd jest zobowiązany ustawą do uwzględnienia stanowiska prokuratora przy decyzji o wydawaniu listu żelaznego. Jego zdaniem powoływanie się na orzecznictwo innych sądów jest uzasadnione w przypadkach wątpliwych, a nie w sytuacji, gdy - jak powiedział - ustawa jasno wskazuje, jak należy postępować.

Idź do oryginalnego materiału