Rząd Quebecu zamierza złożyć projekt ustawy zakazującej modlitwy w miejscach publicznych

goniec.net 21 godzin temu

Władze Quebecu poinformowały, iż w ramach działań mających na celu wzmocnienie świeckości prowincji planują wprowadzić zakaz modlitwy w miejscach publicznych .

W czwartek minister ds. świeckości Jean-François Roberge potwierdził, iż jesienią przedstawi projekt ustawy zakazującej tej praktyki. Decyzja ta zapadła w obliczu narastającego napięcia związanego z muzułmańskimi modlitwami odbywającymi się w ramach pro-palestyńskich demonstracji, m.in. przed bazyliką Notre-Dame w Montrealu.

„Wzrost liczby modlitw ulicznych to poważny i drażliwy problem w Quebecu” – stwierdził Roberge w pisemnym oświadczeniu. „W grudniu ubiegłego roku nasz rząd wyraził zaniepokojenie tym narastającym zjawiskiem, szczególnie w Montrealu”.

Roberge nie powiedział, czy rząd powoła się na klauzulę notwithstanding która umożliwiłaby uchylanie niektórych zapisów Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności. W zeszłym roku Legault powiedział, iż rozważa taką możliwość.

W czwartkowym wywiadzie, Stephen Brown, prezes Narodowej Rady Muzułmanów Kanadyjskich, powiedział, iż taktyki protestacyjne, takie jak modlitwy muzułmanów przed bazyliką, mogą być nierozsądne w obecnym klimacie politycznym w Quebecu – ale nie powinny być zakazane. „Dlaczego rząd uważa, iż ​​problem istnieje tylko wtedy, gdy nagle widzi muzułmanów modlących się na ulicach?” – zapytał.

Centrum ds. Izraela i Spraw Żydowskich poinformowało z kolei, iż od miesięcy apeluje do rządu o podjęcie działań przeciwko modlitwom blokującym przestrzeń publiczną.

Ustawa byłaby częścią szerszego programu rządowego prowincji, koalicji Avenir Québec, mającego na celu rozszerzenie przepisów dotyczących świeckości. Inny projekt ustawy, złożony wiosną, rozszerzyłby obowiązujący w prowincji zakaz noszenia symboli religijnych w miejscu pracy na wszystkich pracowników szkół publicznych.

„W obliczu dołowania w sondażach rząd Legaulta rozpaczliwie próbuje odzyskać poparcie społeczne, wykorzystując chwytliwy temat: strach przed muzułmanami” – stwierdził tymczasem były kanadyjski senator André Pratte na portalu społecznościowym X.

„Powiedzmy sobie jasno: to nie modlitwy w miejscach publicznych są niepokojące. … Nie, niepokojący są modlący się muzułmanie, tak samo jak zakaz symboli religijnych dotyczył będzie w zasadzie tylko muzułmańskich chust na głowę”.

Na początku tego tygodnia niezależna komisja przedstawiła rządowi 50 rekomendacji dotyczących wzmocnienia świeckości. W prawie 300-stronicowym raporcie komisja zasugerowała ograniczenie dostępu do usług religijnych i rozszerzenie zakazu symboli religijnych na pracowników żłobków i przedszkoli.

Komisja, której przewodniczyło dwóch prawników, również zajęła się kwestią publicznej modlitwy, ale nie zdecydowała się na wprowadzenie całkowitego zakazu. W raporcie stwierdzono, iż to gminy powinny regulować tę praktykę.

W czwartek Kanadyjskie Stowarzyszenie Swobód Obywatelskich potępiło plan rządu Quebecu, nazywając go „alarmującym środkiem”, który stanowiłby „wyraźne naruszenie” wolności wyznania i zgromadzeń.

Partia Legaulta nie jest jednak jedyną, która rozważa zakaz publicznych modlitw. Lider Partii Quebecu, Paul St-Pierre Plamondon, ogłosił w czwartek, iż przeprowadzi „referendum konsultacyjne”, w którym członkowie będą mogli wypowiedzieć się na temat stanowiska jego partii. Nazwał publiczne modlitwy „zawłaszczaniem przestrzeni publicznej przez religijnych fundamentalistów”.

za The Canadian Press

Church bells in Montreal ring out as a group of Muslims once again gather to pray in front of a church.

Have Christians finally had enough?

Sunday June 8th, 2025
pic.twitter.com/MhCpX1O0gK

— Dacey Media (@chrisdacey) June 9, 2025

Idź do oryginalnego materiału