Ruszył proces Dariusza Mateckiego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości

bejsment.com 1 godzina temu

Dariusz Matecki

Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces posła PiS Dariusza Mateckiego oraz siedmiu innych osób oskarżonych o nieprawidłowości związane z wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca oskarżonym m.in. wyłudzenie wielomilionowych dotacji, przywłaszczenie środków publicznych oraz pranie pieniędzy.

Sprawa dotyczy tzw. szczecińskiego wątku śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych konkursy organizowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości za rządów PiS miały być przygotowane w sposób sprzyjający przyznaniu dotacji powiązanym organizacjom, w tym stowarzyszeniom Fidei Defensor oraz Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia.

Rozprawa rozpoczęła się w poniedziałek po godzinie 9.30. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, akt oskarżenia liczy około 200 stron, a zgromadzony materiał dowodowy obejmuje kilkadziesiąt tomów dokumentów.

Dariusz Matecki usłyszał sześć zarzutów, za które grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Trzy z nich dotyczą współdziałania z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym z byłym wiceministrem Marcinem Romanowskim, przy organizacji konkursów grantowych. Zdaniem prokuratury działania te miały doprowadzić do przywłaszczenia około 16,5 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości.

Śledczy zarzucają również posłowi pranie pieniędzy. Chodzi o co najmniej 447,5 tys. zł, które miały pochodzić z nieprawidłowego wydatkowania środków publicznych. Według prokuratury pieniądze były transferowane m.in. poprzez fikcyjne wynagrodzenia i nierzetelne faktury.

Kolejny zarzut dotyczy zatrudnienia Mateckiego w Lasach Państwowych. Zdaniem śledczych polityk miał pobrać nienależne świadczenia w wysokości blisko 484 tys. zł za pracę w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. W odrębnym postępowaniu odpowiadają za tę sprawę byli dyrektorzy Lasów Państwowych.

Poseł PiS nie przyznaje się do winy. Przed rozpoczęciem procesu podkreślał, iż wykonywał swoje obowiązki zgodnie z zakresem zatrudnienia, a zarzuty określił jako polityczne i „wyssane z palca”. Jego obrona wnosi o uniewinnienie.

Idź do oryginalnego materiału