Postępowanie procesowe, ze względu na dużą ilość oskarżonych, ich obrońców oraz zainteresowanie tzw. „aferą mleczną” wśród mediów, odbywa się w gostyńskim kinie „Pod Kopuła”. Sąd Rejonowy w Gostyniu nie ma tak dużej sali w budynku. Została ona odpowiednio przygotowana na tego typu postępowanie sądowe. W głównym miejscu pojawił się stół sędziowski, przy którym – oprócz sędziego zasiadła protokolantka. Do kina dostarczono wszelkie dokumenty, akty oskarżenia. Przygotowano też miejsca do składania wyjaśnień i zeznań wezwanych na pierwsza rozprawę oskarżonych.
- Jak się okazało, jest to bardzo duże przedsięwzięcie dla sądu rejonowego i pozostałych stron, również prokuratury okręgowej, zorganizować taki proces – powiedział Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Na pierwszą rozprawę, która odbyła się w sali kinowej, po powiadomieniu przez sąd, pojawiła się część oskarżonych – grupa około 10 osób. Trzech z oskarżonych, po uzgodnieniu ze stroną pokrzywdzoną, złożyło wniosek o dobrowolne poddanie się karze - warunkiem skorzystania z tej instytucji jest przyznanie się oskarżonego do winy oraz okoliczności popełnienia czynu, a także zgoda prokuratora na skorzystanie z tej możliwości prawnej, brak sprzeciwu pokrzywdzonego oraz brak wątpliwości co do okoliczności popełnienia przestępstwa.
Proceder rozcieńczania mleka od dostawców do "mleczarni" w Gostyniu trwał kilka lat. Jak wynika z postawionych zarzutów, brali w nim udział zarówno hodowcy bydła mlecznego, kierowcy cystern, którymi dostarczano mleko do gostyńskiej spółdzielni mleczarskiej, jak i pracownicy laboratorium w zakładzie.




English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·