Rozjeżdżał ludzi w Mannheim, teraz usłyszał zarzuty. Znajomy zdradza niepokojące szczegóły
Zdjęcie: Mieszkańcy Mannheim składają kwiaty i znicze w miejscu zamachu. W tle zdjęcie sprawcy, Alexandra S. i jego ford fiesta, którym wjeżdżał w niewinnych ludzi.
Dramatyczne wydarzenia w Mannheim w Niemczech mają swój ciąg dalszy. 40-letni Alexander S. usłyszał zarzuty podwójnego zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa wielu osób. We wtorek wieczorem (4 marca) sąd rejonowy podjął decyzję o jego aresztowaniu. Niejasny pozostaje motyw, którym kierował się zamachowiec. Znajomy, który miał z nim kontakt krótko przed tragedią, stwierdził: "Patrzył w przestrzeń, a potem nagle zaczął się śmiać".