Rośnie liczba zgłoszeń do skarbówki

3 godzin temu

Polacy wysyłają do skarbówki tysiące donosów. Wzrost rok do roku przekracza 20 proc.

Polacy wysyłają coraz więcej donosów do skarbówki. W pół roku do urzędników wpłynęło 45,5 tys. zgłoszeń

Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń. Polacy coraz częściej donoszą skarbówce

Polacy „na tropie” nieprawidłowości podatkowych. W pół roku wysłali do fiskusa ponad 45 tys. donosów

Nowe dane potwierdzają trend. Polacy wysyłają do skarbówki tysiące donosów [DANE Z KAS]

Polacy dosłownie zasypują skarbówkę donosami. Do tego z roku na rok jest ich coraz więcej

Skarbówka pod presją rosnącej liczby zgłoszeń. W pół roku przybyło ich ponad 20 proc.

Polacy coraz chętniej donoszą fiskusowi. Wzrost rok do roku jest ponad 20-proc.

Polacy w pół roku wysłali do skarbówki przeszło 45 tys. donosów. Wzrost rok do roku jest ponad 20-proc.

Polacy tropią nieprawidłowości. Coraz więcej donosów trafia do skarbówki. Wzrost jest aż dwucyfrowy

W I połowie br. do jednostek KAS wpłynęło 45,5 tys. informacji sygnalnych, określanych potocznie donosami, dotyczących potencjalnych nieprawidłowości. To o 20,2% więcej niż rok wcześniej i o 28,1% wyższy wynik w porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. Eksperci podkreślają, iż ww. wzrosty nie świadczą automatycznie o większej skali naruszeń. Może to wynikać zarówno z rosnącej świadomości obywateli i łatwiejszego dostępu do kanałów zgłaszania, jak i z konfliktów osobistych lub biznesowych. Dane z wybranych izb administracji skarbowej pokazują też, iż ponad połowa, a w niektórych województwach choćby 70-85%, zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia w faktach.

Coraz więcej zgłoszeń

Jak wynika z danych z szesnastu izb administracji skarbowej, w I połowie 2026 roku liczba informacji sygnalnych skierowanych do jednostek KAS wyniosła 45,5 tys. To o 20,2% więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, kiedy było ich blisko 38 tys. Natomiast porównując tegoroczne dane z tymi z I połowy 2024 roku, widać wzrost o 28,1%. Wówczas odnotowano bowiem 35,5 tys. takich przypadków.

– Wzrost liczby zgłoszeń nie musi oznaczać, iż proporcjonalnie wzrosła skala naruszeń prawa. Może świadczyć o większej świadomości obywateli, łatwiejszym dostępie do kanałów zgłaszania oraz gotowości do informowania administracji o podejrzeniach nieprawidłowości. Znaczenie mogły mieć również takie czynniki, jak upowszechnienie pojęcia sygnalisty i dyskusja związana z ochroną takich osób – komentuje Marek Zieliński, ekspert BCC i były dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu.

Jak stwierdza Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi, sam wzrost o ponad 20% rdr. nie powinien być oceniany ani jednoznacznie negatywnie, ani pozytywnie. Niewątpliwie powodem do optymizmu jest to, iż obywatele reagują na potencjalne naruszenia i traktują administrację skarbową jako instytucję, do której można zgłosić swoje wątpliwości. Niepokój może natomiast budzić sytuacja, w której instrument ten staje się narzędziem rozwiązywania prywatnych sporów lub formą nacisku na konkurentów czy kontrahentów. Według ekspertki, 45,5 tys. informacji sygnalnych w ciągu pół roku to niewątpliwie liczba znacząca. Jednak nie przesądza o zasadności zgłoszeń.

– Każde zgłoszenie jest rejestrowane we właściwym systemie i podlega dalszemu procedowaniu i ocenie. Informacje, które nie dotyczą kwestii podatkowych ani celnych, przekazywane są do adekwatnych instytucji, tj. Państwowej Inspekcji Pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy policji. Na poziomie jednostek organizacyjnych KAS informacja sygnalna może zostać przekazana do pogłębionej analizy, czynności sprawdzających, kontroli lub nabycia sprawdzającego. Są to działania długotrwałe i często wymagają udziału podatnika – wyjaśnia Renata Kostowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie.

Z kolei Marek Zieliński zaznacza, iż każde zgłoszenie wymaga przynajmniej wstępnej oceny. Duża liczba informacji ogólnikowych, powtarzających się albo pozostających poza kompetencjami KAS może angażować pracowników i wydłużać analizę spraw rzeczywiście istotnych. Skutkiem może być wolniejsza reakcja na wartościowe informacje, wzrost kosztów administracyjnych oraz przesuwanie pracowników z innych zadań kontrolnych i analitycznych. Według eksperta, potrzeba sprawnej selekcji zgłoszeń, łączenia informacji dotyczących tej samej sprawy oraz odpowiednich narzędzi analitycznych.

– w tej chwili nie widzę potrzeby zasadniczej zmiany mechanizmu weryfikowania informacji sygnalnych. Ewentualnych modyfikacji szukałabym w usprawnieniu ich wstępnej selekcji i oceny ryzyka. Istotne byłoby również lepsze różnicowanie zgłoszeń opartych na konkretnych, weryfikowalnych faktach od tych, które sprowadzają się do niepopartych dowodami podejrzeń. Taki mechanizm pozwalałby zachować otwartość KAS na wartościowe sygnały, a jednocześnie ograniczać koszty obsługi zgłoszeń o niewielkiej wartości – dodaje Aldona Międlar-Adamska.

Stan (nie)zgodny z prawem

Tylko część izb administracji skarbowej prowadzi statystyki dotyczące skuteczności przekazywanych informacji sygnalnych. IAS w Rzeszowie przekazuje, iż ok. 70% zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Z kolei w IAS w Białymstoku, według danych szacunkowych, jest to 75-85%. W I połowie br. w IAS w Lublinie to ponad 77%, a w 2025 roku – 71%, zaś w 2024 roku – przeszło 81%. Natomiast IAS w Krakowie zaznacza, iż w początkowych sześciu miesiącach br. dane dotyczące nieprawdziwych informacji kształtowały się na poziomie 56%. Rok wcześniej było to 54%, a od stycznia do czerwca 2024 roku – 60%.

– Część spraw pozostaje w toku, dlatego też dane za I połowę br. nie będą w chwili obecnej niemiarodajne. Zestawienia z trzech poprzednich lat wskazują, iż w przedziale 20-25% informacje sygnalne zostają uznane za wiarygodne i organy KAS podejmują w tych sprawach stosowne działania, czyli analizy, czynności sprawdzające, nabycia sprawdzające, kontrole podatkowe i kontrole celno-skarbowe. W stosunku do pozostałych informacji organy KAS nie znajdują podstaw i możliwości działania. Po weryfikacji okazuje się, iż informacja sygnalna dotyczy stanu zgodnego z prawem lub jest nieprawdziwa – zaznacza Bartosz Stróżyński, rzecznik prasowy z Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy.

Według Marka Zielińskiego, choćby jeżeli potwierdza się 20-25% zgłoszeń, to mogą one mieć dużą wartość. Informacje od osób znających konkretną sytuację mogą ujawnić nieprawidłowości, których nie wykazałaby standardowa analiza danych. Wartość tego źródła należy jednak mierzyć nie tylko liczbą zgłoszeń uznanych za wiarygodne, ale także liczbą wykrytych naruszeń, wynikami kontroli oraz odzyskanymi należnościami.

– Część działań przeprowadzonych przez jednostki KAS, które zainicjowane zostały informacją sygnalną, kończy się konkretnym mierzalnym wynikiem. Mogą to być np. korekty deklaracji czy zeznań złożone przez podatników, nałożone mandaty, wydane decyzje czy zatrzymanie nielegalnych automatów lub wyrobów tytoniowych. Nie oznacza to jednak, iż większość przekazanych przez obywateli do KAS informacji jednoznacznie zawierało nieprawdziwe dane. Pozostałe działania organów podatkowych zostały po prostu zakończone bez dokonania konkretnych ustaleń – wylicza Sebastian Polański z Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu.

Zdaniem ekspertki z kancelarii Ars Aequi, część niepotwierdzonych zgłoszeń wynika prawdopodobnie z braku wiedzy podatkowej i błędnej oceny sytuacji przez zgłaszających. Nie można również wykluczyć zgłoszeń opartych na plotkach, domysłach czy nadinterpretacji obserwowanych zdarzeń. Motywacją mogą być również konflikty osobiste lub biznesowe. Aldona Międlar-Adamska zwraca również uwagę na wartość informacji sygnalnych. One pozwalają administracji skarbowej dotrzeć do potencjalnych nieprawidłowości, których w inny sposób mogłaby nie dostrzec.

– Z naszych obserwacji wynika, iż często nie znajdują potwierdzenia zgłoszenia, których podstawę stanowi zawiść bądź konflikt. Skutkiem tego mogą być pomówienia, np. o wynajmowaniu nieruchomości bez opodatkowania bądź dokonywanie bliżej niesprecyzowanych oszustw podatkowych. Takie sprawy występują pomiędzy sąsiadami, byłymi małżonkami oraz pracodawcami i byłymi pracownikami – podsumowuje dr Sebastian Osiński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.

Redakcja MondayNews Polska
(MN,Wrzesień2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.

Idź do oryginalnego materiału